Niestety zdjęć moich miśków razem, więcej nie posiadam <roll>
za to dziś Wam chce pokazać Lumi i Maniusia <mrgreen>
Maniek, miał być miniaturką, ale jak widać na załączonym obrazku, stało się inaczej <lol>
Znajomi byli bardzo zdziwieni, jak ich mały puszek, zaczął przybierać na wadze i rosnąć, no ale co zrobić, jak już uszatego pokochali <serce>
Wczoraj Maniuś zawitał w nasze progi i spędzi z nami 2 tygodnie wakacji :-) zapoznanie przebiegło bardzo spokojnie, najpierw noskiem w nos przez klatke. A później pierwszy wyskok i Mańkowe kicanie po mieszkaniu z nieodłącznie śledzącą go Lumi :-) Dodam tylko, że Maniek jest przyzwczajony do kota, bo syn znajomych często ich odwiedza ze swoją Maine Coonką

Lumi jest bardzo ciekawa co to za duże i puchate tak skacze i tak na prawde nie mogę jej wygonić z pokoju w którym kawaler został zakwaterowany
a tu przedstawiam- Bahirka, nowego członka Rodziny. Zastanawiałam się, czy powinnam zrobić to tak szybko, ale kilka osób dopytywało się o Rodziców. Znacie smutną historie Moruska, który z nimi mieszkał. Po tym co się wydarzyło, nie chcieliśmy żeby Rodzice zostali sami. Z pomocą osoby o wielkim <serce> :-) w naszym domu od soboty mieszka Bahirek
Kotek pochodzi z Hodowli Debricon, Artura i Kasi. W tym miejscu chciałabym im serdecznie podziękować, za zaufanie :-) Przesympatczyni ludzie :-)
Bahirek ma 15 tygodni i jest kocurkiem liliowym. Myśle, że kić dobrze się czuje w domu. Bawi się, je, kuwetkuje. Na razie jest jeden problem. Nasza suczka Tina, która to badzo chciałaby się z nim zaprzyjaźnić, ale on póki co trzyma się na dystans, w końcu po raz pierwszy w życiu widzi takiego stwora

mam nadzieje, że za kilka dni będzie już lepiej :-)
Bahir <serce>
