Rosie
- bahi
- Posty: 698
- Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14
Re: Rosie
Lekarz nas przekonał i Rosie dostała zastrzyk blokujący.
Podczas kłucia wbiła mi się kłami w palec wskazujący i mnie porządnie ugryzła <cenzura> niestety trafiła w zgięcie i paznokieć, który przedziurawiła
Boli jak cholera
Przy następnej wizycie kicię będzie trzymał mój Małż!
Podczas kłucia wbiła mi się kłami w palec wskazujący i mnie porządnie ugryzła <cenzura> niestety trafiła w zgięcie i paznokieć, który przedziurawiła
- bahi
- Posty: 698
- Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14
Re: Rosie
Dziękujemy za wsparcie.
U nas wszystko dobrze. Ja już drugi tydzień chodzę do pracy, mały ufok <serce> w brzuchu ma się dobrze.
Rosie jest chyba jeszcze trochę obrażona o zastrzyk ale przynajmniej poprawił się jej apetyt. Sterylkę chciałabym jej zafundować w przyszły piątek, muszę jeszcze tylko potwierdzić datę.
Oto i moja bidulinka (lżejsza po rójce o pół kilo wagi i o połowę kłaków, bo strasznie z niej wychodziły):

niestety czoła jej natura poskąpiła

Pozdrawiamy!
U nas wszystko dobrze. Ja już drugi tydzień chodzę do pracy, mały ufok <serce> w brzuchu ma się dobrze.
Rosie jest chyba jeszcze trochę obrażona o zastrzyk ale przynajmniej poprawił się jej apetyt. Sterylkę chciałabym jej zafundować w przyszły piątek, muszę jeszcze tylko potwierdzić datę.
Oto i moja bidulinka (lżejsza po rójce o pół kilo wagi i o połowę kłaków, bo strasznie z niej wychodziły):

niestety czoła jej natura poskąpiła

Pozdrawiamy!
- bahi
- Posty: 698
- Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14
Re: Rosie
Dobra, z czołem czy bez to i tak <serce>
Ewa - Pewnie sama wiesz, że u nas z wetami kiepsko. Na zastrzyku byliśmy u p.Kulki, wszystko było oki, fajnie i dokładnie nam tłumaczył, rozmawialiśmy o oczkach, o sierści, o zabiegu, ale na sterylkę tam nie pójdziemy, bo on oddaje kotkę jeszcze uśpioną
Dzwoniłam do wetów na Franciszkańskiej i Kopernika z zapytaniem o to jak wygląda sterylka u nich, zostaje mi jeszcze tel. do p.Sienkowskiego i wtedy zobaczę co intuicja mi podpowie, bo po opiniach innych mam jeszcze większy mętlik w głowie a zabieg jest przecież poważny.
Rany chyba zaczynam się bać
Może jeszcze o coś powinnam pytać aby zaufać temu właściwemu
Ewa - Pewnie sama wiesz, że u nas z wetami kiepsko. Na zastrzyku byliśmy u p.Kulki, wszystko było oki, fajnie i dokładnie nam tłumaczył, rozmawialiśmy o oczkach, o sierści, o zabiegu, ale na sterylkę tam nie pójdziemy, bo on oddaje kotkę jeszcze uśpioną
Dzwoniłam do wetów na Franciszkańskiej i Kopernika z zapytaniem o to jak wygląda sterylka u nich, zostaje mi jeszcze tel. do p.Sienkowskiego i wtedy zobaczę co intuicja mi podpowie, bo po opiniach innych mam jeszcze większy mętlik w głowie a zabieg jest przecież poważny.
Rany chyba zaczynam się bać
Może jeszcze o coś powinnam pytać aby zaufać temu właściwemu
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Rosie
Własnie dzwoniłam na Franciszkańska i oni przy okazji pobytu kota mogą zrobić usg serca, nerek, badanie krwi.Odbierasz kota następnego dnia rano, bo po wybudzeniu zostawiają na obserwacji. Nie wiem, czy to dobrze, czy nie. Matko, milion pytań od razu rodzi się w głowie.