Strona 34 z 71
Re: Wita Was Wega :)
: 29 sie 2014, 16:59
autor: Creme
Pierwsze pytanie, czy kuweta ma zostawione drzwiczki klapiące kocię w pupę i ew. blokujące dostęp? Jeżeli tak, należy je natychmiast zdemontować.
Należy ograniczyć przestrzeń koteczce do jednego pokoju - ustawić wszystko w stałym miejscu i nie przenosić co chwila.
Woda i jedzenie, nie mogą stać blisko kuwety.
Nie zostawiać dziecka i kota samych - należy mieć ich na oku i po kilku minutach zabawy, wyprosić malucha od koteczki.
Mała teraz potrzebuje spokoju, dajcie jej się wyspać i pozwólcie, by poczuła się bezpiecznie.
Koty brytyjskie potrzebują spokoju, ciszy, a małe kotki, by zdrowo rosnąć muszą dużo spać.
Wega przyzwyczai się się do krzyczącego dziecka i biegającego, ale nie w ciągu jednego dnia, to potrwa od tygodnia do nawet 2 tyg.
Zmiany zachowania i nawyków higienicznych nie są wadą, to reakcja na zmianę otoczenia i stres.
Re: Wita Was Wega :)
: 29 sie 2014, 17:42
autor: Ewcia
Creme pisze:Pierwsze pytanie, czy kuweta ma zostawione drzwiczki klapiące kocię w pupę i ew. blokujące dostęp? Jeżeli tak, należy je natychmiast zdemontować.
Należy ograniczyć przestrzeń koteczce do jednego pokoju - ustawić wszystko w stałym miejscu i nie przenosić co chwila.
Woda i jedzenie, nie mogą stać blisko kuwety.
Nie zostawiać dziecka i kota samych - należy mieć ich na oku i po kilku minutach zabawy, wyprosić malucha od koteczki.
Mała teraz potrzebuje spokoju, dajcie jej się wyspać i pozwólcie, by poczuła się bezpiecznie.
Koty brytyjskie potrzebują spokoju, ciszy, a małe kotki, by zdrowo rosnąć muszą dużo spać.
Wega przyzwyczai się się do krzyczącego dziecka i biegającego, ale nie w ciągu jednego dnia, to potrwa od tygodnia do nawet 2 tyg.
Zmiany zachowania i nawyków higienicznych nie są wadą, to reakcja na zmianę otoczenia i stres.
Creme - kuweta była-jest otwarta, natomiast druga zrobiona jest z transportera bez drzwiczek.
Nie mogę ograniczyć jej przestrzeni bo mieszkam w kawalerce.
Miseczki stoją w kuchni. Z dala od kuwet.
Ja mojego syna nie spuszczam z oka! Mam już obsesję na upominanie mojego syna o wszystko... co by tylko nie wystraszyć kota... az mi już go szkoda... ale co zrobić, zależy mi na tym aby Wegusia dobrze sie u nas czuła...
Re: Wita Was Wega :)
: 29 sie 2014, 18:38
autor: beev
Ewcia aż mi Cię szkoda

trzymam kciuki żeby szybko synek z kotkiem się dogadali

Re: Wita Was Wega :)
: 29 sie 2014, 20:01
autor: agnieszka9008
Witam Wegunie w jej wątku i trzymam kciuki za poprawę relacji z synkiem i za udane kuwetkowanie <serce>
Re: Wita Was Wega :)
: 29 sie 2014, 20:04
autor: asiak
Weguniu, ciocia cały czas trzyma <ok> <ok> <ok> za twoją aklimatyzację <ok> <ok> <ok>
Re: Wita Was Wega :)
: 29 sie 2014, 21:02
autor: Margo
Ewcia łatwo nie będzie, na synka postaraj się jak najmniej krzyczeć a może jak widzisz, że dokucza kocince odwróć szybko jego uwagę, zagadaj, zwróć uwagę na coś innego. Może niech pomoże w pielęgnacji np nasypie karmy do miseczki, naleje wody, poprawi legowisko czy coś podobnego tak, żeby on też czuł się ważny a nie zagrożony. Masz "dwójkę małych dzieci " jak dwa koty - nowy obco czuje się w nowym miejscu a synek jest ciekawy i trochę zazdrosny. Moja mała skończyła trzy latka a dwa dni później przywieźliśmy do domu kocięta. Powodzenia :-)
Re: Wita Was Wega :)
: 29 sie 2014, 21:11
autor: Becia
Ewcia pisze:Ja mojego syna nie spuszczam z oka! Mam już obsesję na upominanie mojego syna o wszystko... co by tylko nie wystraszyć kota... az mi już go szkoda... ale co zrobić, zależy mi na tym aby Wegusia dobrze sie u nas czuła...
Ewcia, spokojnie

I synuś, i Wega muszą się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Na wszystko potrzeba czasu. I tak jak Margo pisze, masz teraz dwójkę małych dzieci. Trzeba to ogarnąć <mrgreen>
Będzie dobrze

Re: Wita Was Wega :)
: 29 sie 2014, 22:08
autor: Ewcia
beev pisze:Ewcia aż mi Cię szkoda

trzymam kciuki żeby szybko synek z kotkiem się dogadali

Beev dzisiaj przyszła uśpić synka

Polizała go po stópce a jak zasnął położyła się obok niego i mruczała. Oczywiście byłam cały czas przy synku.
Jednak poźniej wskakiwała na łóżko i obwąchiwała te miejsca, które były zasikane i drapała łapką więc ja od razu ją myk do jej kuwety. Ale wyłaziła z niej i znowu do łóżka. Sytuacja powtórzyła się z 10 razy aż mój TŻ nie wytrzymał i ją wygonił z łóżka. Więc na razie nie było więcej siku od ostatniego razu. Ale z moich obserwacji wygląda na to, że ona się nie boi wejść do tej kuwety-transporterka ale nie czai, że sie robi tam siku. Jak ją wsadzałam to ona sobie tam leży, bawi się żwirkiem i tyle... wychodzi...
Ale najlepsze było gdy przyszła do mnie i tak specyficznie polizala po palcu jak wtedy gdy pije mleczko

i wiecie co.... zrobiłam jej mleczko.... i dokładnie o to jej chodziło <lol> zadowolona jak się napiła polizała mnie po rączce, podziękowała i poszła się umyć <serce> <serce> <serce> skradła mi serce....
Re: Wita Was Wega :)
: 29 sie 2014, 22:13
autor: Audrey
Ewuniu, mocno trzymam kciuki za Was. Dajesz koteczce moc miłości. Jesteś wspaniała. <serce>
Re: Wita Was Wega :)
: 29 sie 2014, 22:15
autor: Ewcia
Becia pisze:Ewcia pisze:Ja mojego syna nie spuszczam z oka! Mam już obsesję na upominanie mojego syna o wszystko... co by tylko nie wystraszyć kota... az mi już go szkoda... ale co zrobić, zależy mi na tym aby Wegusia dobrze sie u nas czuła...
Ewcia, spokojnie

I synuś, i Wega muszą się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Na wszystko potrzeba czasu. I tak jak Margo pisze, masz teraz dwójkę małych dzieci. Trzeba to ogarnąć <mrgreen>
Będzie dobrze

Margo, Beciu dokładnie jest tak jak mówicie... najlepiej jak na zmianę raz kot a raz syn latają za laserkiem
Dziękuję Wam dziewczyny

Wielkie miziaki dla Waszych koteczków
