Przepraszamy za takie znikanie...ale ciężko pracujemy

Ostatnie miesiące to duże zmiany w moim życiu zawodowym, rzuciłam dość dobrą posadę ... i porwałam się na prowadzenie sklepu zoologicznego. Tzn. znajoma u której często się zaopatrywaliśmy postanowiła rozdzielić swój sklep na dwa lokale w jednym są akcesoria i pokarm dla psów, kotów i gryzoni a drugi to ryby, gady, płazy i wędkarstwo...potrzebowała kogoś kto da radę poprowadzić ten pierwszy dział ... i tu pojawiam się ja

. Staram się zmienić ogólny profil sklepu i oferować w dużej mierze rzeczy które z własnego doświadczenia wiem, ze ciężko zdobyć w sklepach zoologicznych. A jak można się domyślić to sporo pracy która w dużej mierze polega uświadamianiu klientów, jak mantrę powtarzamy jak ważne jest odpowiednie żywienie zwierząt, profilaktyka a także w miarę możliwości staramy się pomóc rozwiązywać problemy wychowawcze

Mamy także zwierzęta, ale w odróżnieniu od innych zoologicznych sklepów zwierzęta trzymamy w godnych warunkach, dostają dobrej jakości pokarm. Szczury np mają klatkę pełną gadżetów żeby się nie nudziły...króliki często są wypuszczane na sklep, żeby zwyczajnie rozprostowały kości. Zdarza się, że jakiś zwierzak zachoruje i jest wtedy zabierany do weterynarza a nie jak w większości sklepów chowany na zapleczu ...po tak intensywnym dniu ze zwierzakami, klientami... kiedy jeszcze muszę zadbać o te dwa prywatne ancymonki i dom oczywiście...zwyczajnie padam na pysk

.
Ależ się rozpisałam...
Ale postaram się jeszcze dziś wstawić jakieś nowe zdjęcia
