Gilbert i Wedel
- Neta
- Posty: 1000
- Rejestracja: 12 mar 2015, 18:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Rabka Zdrój
Re: Gilbert Burcusie*PL
Haha <lol> <lol> faktycznie rozmodlony Gilbercik <lol>
I jak łaputki najwyżej nieba składa jak się da <zakochana> <zakochana> <zakochana>
I jak łaputki najwyżej nieba składa jak się da <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- joakar
- Posty: 1097
- Rejestracja: 12 lut 2016, 08:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kwidzyn
Re: Gilbert Burcusie*PL
yamaha pisze:joakar pisze:do cmentarza jest dość blisko <lol>![]()
![]()
![]()
No to i nie ma sie co dziwic, ze jak widzi kwiaty, to sklada laputy do pacierza <rotfl>
- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Gilbert Burcusie*PL
hmmmmm, co u naszego Gilbercika i jego Pańci? Cichutko się tu coś zrobiło 
- joakar
- Posty: 1097
- Rejestracja: 12 lut 2016, 08:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kwidzyn
Re: Gilbert Burcusie*PL
Jesteśmy, jesteśmy. :-)
U nas wszystko dobrze. Trochę się rozchorowałam w najgorszym momencie w pracy i dopiero skończyłam to odpracowywać. Na szczęście mam już luźniej, więc będę mogła nadrobić Wasze wątki. A zaległości mam spore. <pokłon>
Gilbert, odpukać, ma się bardzo dobrze. Sporo urósł, przekroczyliśmy w końcu magiczne 5 kg. <mrgreen> Kilka tygodni temu byliśmy u weta na szczepieniu i przeglądzie i wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Mam troszkę zdjęć, ale wszystkie z telefonu, więc wybaczcie jakość.
Tak pomagam Pańci wyrzucać stare ubrania.


Tak wypatruję ostatnich much za oknem


Codziennie wstaję z Pańcią do pracy.


A wieczorami pomagam ścielić łóżka


Drogie Ciocie, jestem strasznie urobiony.


U nas wszystko dobrze. Trochę się rozchorowałam w najgorszym momencie w pracy i dopiero skończyłam to odpracowywać. Na szczęście mam już luźniej, więc będę mogła nadrobić Wasze wątki. A zaległości mam spore. <pokłon>
Gilbert, odpukać, ma się bardzo dobrze. Sporo urósł, przekroczyliśmy w końcu magiczne 5 kg. <mrgreen> Kilka tygodni temu byliśmy u weta na szczepieniu i przeglądzie i wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Mam troszkę zdjęć, ale wszystkie z telefonu, więc wybaczcie jakość.
Tak pomagam Pańci wyrzucać stare ubrania.


Tak wypatruję ostatnich much za oknem


Codziennie wstaję z Pańcią do pracy.


A wieczorami pomagam ścielić łóżka


Drogie Ciocie, jestem strasznie urobiony.

- woitek i ela
- Posty: 240
- Rejestracja: 04 lis 2012, 17:38
Re: Gilbert Burcusie*PL
Dopiero zauważyłam, że Gilbert to prawie braciszek naszego Żylberta ( teraz Kacper) bo też od Pani Agnieszki z Kwidzyna.
- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Gilbert Burcusie*PL
Gilberciu no urosło ci się sporo, już prawie w tą bluzę się mieścisz <serce> <serce> <serce> <serce>
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Gilbert Burcusie*PL
Ooo jaki Puchatek się z niego zrobił <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- joakar
- Posty: 1097
- Rejestracja: 12 lut 2016, 08:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kwidzyn
Re: Gilbert Burcusie*PL
Troszkę mu się przybrało :-)
Zaczął lepiej jeść, czasami nawet zje kawałeczek mięska. Nie zawsze ma ochotę, ale czasami się skusi. Za to puszki dalej są błe. Bardzo jestem zadowolona, że Orijen tak dobrze się przyjął. :-)
Zaczął lepiej jeść, czasami nawet zje kawałeczek mięska. Nie zawsze ma ochotę, ale czasami się skusi. Za to puszki dalej są błe. Bardzo jestem zadowolona, że Orijen tak dobrze się przyjął. :-)
- joakar
- Posty: 1097
- Rejestracja: 12 lut 2016, 08:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kwidzyn
Re: Gilbert Burcusie*PL
Ojej, ale super.woitek i ela pisze:Dopiero zauważyłam, że Gilbert to prawie braciszek naszego Żylberta ( teraz Kacper) bo też od Pani Agnieszki z Kwidzyna.
- sandra
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1535
- Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
- Płeć: K
- Skąd: Krakow
Re: Gilbert Burcusie*PL
Ale zaspany, zmeczony koteczek <serce> Kochany Gilberciku
teraz dni krótsze, to dłużej sie wyśpisz <mrgreen>
teraz dni krótsze, to dłużej sie wyśpisz <mrgreen>