całe szczęście, że są futerka ... i na dokładkę Szyszunia bo on do Wrocławia nie wyjechał ... <lol>
tak więc w domu zwierzęce trio ... :-)
no i na nudę nie narzekam ... jest co robić ...
może oni czują i dlatego tak ostatnio tulą się do mnie ... to może jednak nie przez ten mróz ... <mrgreen>
nawet teraz bym zrobiła zdjęcie ale jest ciemno i nic z tego nie wyjdzie ... Bronuś śpi obok mnie, przytulony do mojego uda ...

