Strona 336 z 361

Re: Wątek dla "Starych"

: 17 lut 2019, 21:24
autor: MoniQ
Mnie interesuje skąd koty wiedzą o którą książkę Wam chodzi, kiedy prosicie, żeby podały z którejś z podniebnych półek :) :lol: ;-))

A tak serio to cudnie. Zazdro bardzo :) :ok:

Re: Wątek dla "Starych"

: 18 lut 2019, 00:48
autor: Dorszka
Robimy też zwykłe rzeczy, przerobiłam odrobinę regał z książkami, i tam też jest piękna ścieżka, koty bardzo ją lubią, szerokie półki zrobiłam, więc i położyć się można :)
regal-1.jpg
regal-2.jpg

Re: Wątek dla "Starych"

: 18 lut 2019, 06:54
autor: Joasia
MoniQ pisze: 17 lut 2019, 21:24 Mnie interesuje skąd koty wiedzą o którą książkę Wam chodzi, kiedy prosicie, żeby podały z którejś z podniebnych półek (...)
:kciuki: :lol: :lol: :lol: :lol: :kciuki:

J.

Re: Wątek dla "Starych"

: 18 lut 2019, 08:15
autor: yamaha
:lol: Widze, ze od malego uczone do podawania ksiazek z gory (cf. male rude na ostatnim zdjeciu)
Czernidlo obok :milosc: :milosc: :milosc: Kto to co to ?

Re: Wątek dla "Starych"

: 18 lut 2019, 09:52
autor: Sonia
Piękny plac zabaw :ok:
Dorotko teraz to będziesz musiała bardzo skrupulatnie wybierać nowe domy dla maluchów, bo wychowane na takim placu zabaw, jak trafią do zwykłego malutkiego mieszkanka w bloku, albo wielkiego minimalistycznie umeblowanego domu, to będą bardzo nieszczęśliwe :hm:
Fajne bibliotekarki na ostatnich fotkach :lol: :kotek:

Re: Wątek dla "Starych"

: 19 lut 2019, 00:16
autor: Dorszka
Sonia pisze: 18 lut 2019, 09:52 Piękny plac zabaw :ok:
Dorotko teraz to będziesz musiała bardzo skrupulatnie wybierać nowe domy dla maluchów, bo wychowane na takim placu zabaw, jak trafią do zwykłego malutkiego mieszkanka w bloku, albo wielkiego minimalistycznie umeblowanego domu, to będą bardzo nieszczęśliwe :hm:
Fajne bibliotekarki na ostatnich fotkach :lol: :kotek:
Fakt, że z tym coraz większy problem... Ale niedługo przerwa będzie na jakiś czas, a zanim znów ruszę, wyedukuję pół Polski co najmniej, więc nowe domy się znajdą :lol:

Re: Wątek dla "Starych"

: 19 lut 2019, 12:27
autor: Becia
Naprawdę, przyszli właściciele kociątek z agilisowa mają bardzo wysoko poprzeczkę postawioną, jeśli chodzi o stworzenie kotu jak najlepszych warunków. Cudnie to wyszło :milosc: :milosc: :milosc: Ja i moje koty okrutnie zazdraszczamy. Szkoda, że u mnie sufity za nisko...

Re: Wątek dla "Starych"

: 20 lut 2019, 11:08
autor: Justi_x
yamaha pisze: 18 lut 2019, 08:15 :lol: Widze, ze od malego uczone do podawania ksiazek z gory (cf. male rude na ostatnim zdjeciu)
Czernidlo obok :milosc: :milosc: :milosc: Kto to co to ?
Yam, myślę, że to najnowsze dzieci Negry.

Re: Wątek dla "Starych"

: 25 mar 2019, 10:34
autor: Mysza
Ja tak w dwóch sprawach...
po pierwsze chciałam złożyć petycję o zdjęcie Juniora, bo bidok nawet się skrawka zdjęcia na stronie hodowli nie dorobił... :chochlik:
A po drugie.... czy kastracja Vesper była powiązana z cesarką i maluszkami? :oops:

Re: Wątek dla "Starych"

: 25 mar 2019, 13:33
autor: Dorszka
Myślałam, że już przeczytałaś...
Dorszka pisze: 11 sty 2019, 21:03
Mysza pisze: 08 maja 2018, 08:09 (...) A przy opowieści łza mi się zakręciła w oku... Bo faktycznie ile można czekać? Ile razy może coś pójść nie tak, akurat przy tak oczekiwanym połączeniu... (ja na swoją czekoladę też czekam, mam nadzieję że nie będzie to 10 lat, choć coraz mniej mi brakuje :gwizdze: )
Zawsze jeszcze może pójść coś nie tak... Na przykład nie zejdzie jedno jądro ;-(

Reszta zgodna z Twoim opisem, Mysza - duży, grubokościsty, solidny kocur z fantastycznym charakterem. Od poniedziałku osobisty kot Arka, nie sądziłam, że mojemu synowi, który na co dzień w miarę równo męczy wszystkie nasze koty, na którymś będzie zależało szczególnie. A jednak :lol:
Junior jest bardzo ładnym kastratem, mam nadzieje, że go jeszcze pokażę gdzieś na wystawie jak dorośnie, za jakieś 3 lata może będą z niego ludzie :) Miałam go sprzedać, ale Arek sobie zabrał, powiedział, że to jego ulubiony kot, pasuje mu charakterem idealnie, i tak mam kolejnego darmozjada w domu. Już przepłakałam.

Drugie przepłakanie to właśnie Vesper. Moja ukochana dziewczynka, niestety nie uratowaliśmy jej ostatniego dziecka. Ale nawet nie chcę o tym pisać, bo od razu płaczę, a za godzinę muszę wyjść do pracy. Vespul już w bardzo dobrej formie, bałam się, że nie uda mi się wynagrodzić jej straty córeczki, ale ponieważ walka była bardzo długa, to i dla niej było to takie powolne żegnanie się, bez uczucia raptownej utraty. Moje marzenia już się nie spełnią. W każdym razie nie w tej formie.

Ale Junior oczywiście strony się doczeka :serce: