Tajga
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Tajga
Jestem i to nawet na bieżąco z ulubionymi wątkami <gwiżdże> tylko się nie odzywamatomeria pisze:Asia z Tajgą jak się pojawiły, tak zniknęły![]()
Tajga oczywiście najpierw sprawdziła, czy dobrą siatkę kupiliśmy

potem nadzorowała, czy TŻ dobrze ją zakłada i czemu tak na szybę nakurzył

a następnego dnia skontrolowała balkon sąsiedni (nieco zapuszczony, bo od miesięcy mieszkanie puste stoi)

Oczywiście nie zawadzi też często wnikiliwie sprawdzać, czy na ścianie zewnętrznej jest coś, co interesująco pachnie

Pozdrawiamy wszystkie e-ciocie
- Zosiak
- Posty: 841
- Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Basel - Szwajcaria
Re: Tajga
Tajgunia ma juz swoje balkonowe krolestwo <tańczy>
Przyznaje, ze nas wyprzedziliscie
My kombinujemy jak to zrobic, bo w wynajmowanym mieszkaniu nie bardzo chcemy wiercic dziury. Ale w ten weekend jedziemy do supermarketu budowlanego wiec moze sie cos uda.
Serdecznie pozdrawiamy!

Przyznaje, ze nas wyprzedziliscie
Serdecznie pozdrawiamy!
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Tajga
Udanego weekendu dla wszystkich, a dla Ciebie Zosiu dodatkowo udanych zakupów!
A ja znikam - chociaż miałam wielkie forumowe plany - bo najpierw miałam gości z kilkumiesięcznym maluszkiem, a teraz mam wystraszonego kota, który chodzi i sprawdza, czy dziecko przypadkiem nie zostało z nami i gdzieś się nie ukryło <shock> Pierwszy raz widziałam Taję taką <strach> chociaż dziecko ani jej nie dotknęło, ani nie wydawało jakichś przesadnie głośnych dźwięków. Muszę biedulkę jakoś pocieszyć
A ja znikam - chociaż miałam wielkie forumowe plany - bo najpierw miałam gości z kilkumiesięcznym maluszkiem, a teraz mam wystraszonego kota, który chodzi i sprawdza, czy dziecko przypadkiem nie zostało z nami i gdzieś się nie ukryło <shock> Pierwszy raz widziałam Taję taką <strach> chociaż dziecko ani jej nie dotknęło, ani nie wydawało jakichś przesadnie głośnych dźwięków. Muszę biedulkę jakoś pocieszyć