Strona 35 z 81
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
: 28 maja 2014, 21:06
autor: agnieszka9008
Ja też popełniłam masę błędów...Jeszcze nie dawno...Bardzo cierpiałam,ale przejrzałam na oczy,bo ktoś mną potrząsną...Myślałam,że jeżeli i Tobą sie tak potrząsnie to zrozumiesz,że kot to zywe zwierze,a nie zabawka...i nie wolno go wyrzucic od tak...to tyle.
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
: 28 maja 2014, 21:08
autor: Mago
Dziewczyny, spokój! Bardzo proszę. Skupcie się na pomocy dla koteczki skoro jest szansa żeby jej pomóc.
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
: 28 maja 2014, 21:08
autor: agnieszka9008
Szopi pisze:Spokojnie, damy radę, tylko komunikacja musi się określić z oddaniem kotki, już pisałam Agnieszce, że gdyby znalazła jakiś dom na tymczas (dom bez kotków, który miałby Raję tylko na czas kwarantanny), bo obawy tego ewentualnego nowego domu oczywiście są bardzo uzasadnione i świadczą o rozsądku, to deklaruję, że pomogę na miarę swoich możliwości w zaszczepieniu kotki, nie można ciągnąć tego w nieskończoność, zwłaszcza, że jest kotką wychodzącą, żal mi bidulki.
Spróbuje znalezc takich ludzi,ale nie obiecuje...wiekszosc moich znajomych maja koty,a jak nie maja kotow to maja psy...i za kotami nie przepadaja...ale sprobuje cos zalatwic w miare moich sil.
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
: 28 maja 2014, 21:10
autor: Mago
Umówcie się konkretnie co kto może zrobić, kiedy kotkę odebrać, kiedy zaszczepić itd. Konkrety, nie pyskówki. Spokojnie. Dobrze, że kotka się odnalazła.
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
: 28 maja 2014, 21:11
autor: Beate
Mam nadzieję na happy end <ok>
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
: 28 maja 2014, 21:12
autor: komunikacja24
Szopi pisze:Spokojnie, damy radę, tylko komunikacja musi się określić z oddaniem kotki, już pisałam Agnieszce, że gdyby znalazła jakiś dom na tymczas (dom bez kotków, który miałby Raję tylko na czas kwarantanny), bo obawy tego ewentualnego nowego domu oczywiście są bardzo uzasadnione i świadczą o rozsądku, to deklaruję, że pomogę na miarę swoich możliwości w zaszczepieniu kotki, nie można ciągnąć tego w nieskończoność, zwłaszcza, że jest kotką wychodzącą, żal mi bidulki.
Ja już się określiłam,że ją oddam w dobre ręce,tylko nagle sie pojawił problem ze szczepieniami itp.
Musiałabym zrobić to "na biegu" aby ktoś chętnie ja wział......a ja napisałąm,ze w czerwcu nie bedę miała na to pieniążków bo mój mąż nie pracował w maju i mamy chwilowy kryzys...nic wiecej.
Uwieżcie mi,ze gdybym tylko teraz dała rade finansowo zaszczepiłabym ją na co tylko trzeba i wysterylizowała....a głowa muru nie przebije,nastepne miesiace już myślę,ze będą ok bo maż juz poszedł do nowej pracy.
To tyle....cały problem a porównuje się mnie do kogoś kto znęca się nad zwierzętami...
Aż się popłakałam....
Mąż na mnie krzyczy,zebym zamknęła to forum bo mi się nie wolno denerwować....
Ale to było by skrajne durnoctwo bo ja chcę dobrze dla koteczki i uwierzcie mi,ze nie chcę dla niej źle....

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
: 28 maja 2014, 21:14
autor: agnieszka9008
Tak jak napisalam. Sprobuje znalezc dom bez kotow,ale nie obiecuje. Moi znajomi maja koty,albo psy...Jedyna szansa byla Ewa,ale u niej warunkiem byly szczepienia.
Jesli chodzi o koszta,moge dozucic sie do kastracji. Powiedzmy ok 150-200zł.
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
: 28 maja 2014, 21:16
autor: agnieszka9008
komunikacja24 pisze:Szopi pisze:Spokojnie, damy radę, tylko komunikacja musi się określić z oddaniem kotki, już pisałam Agnieszce, że gdyby znalazła jakiś dom na tymczas (dom bez kotków, który miałby Raję tylko na czas kwarantanny), bo obawy tego ewentualnego nowego domu oczywiście są bardzo uzasadnione i świadczą o rozsądku, to deklaruję, że pomogę na miarę swoich możliwości w zaszczepieniu kotki, nie można ciągnąć tego w nieskończoność, zwłaszcza, że jest kotką wychodzącą, żal mi bidulki.
Ja już się określiłam,że ją oddam w dobre ręce,tylko nagle sie pojawił problem ze szczepieniami itp.
Musiałabym zrobić to "na biegu" aby ktoś chętnie ja wział......a ja napisałąm,ze w czerwcu nie bedę miała na to pieniążków bo mój mąż nie pracował w maju i mamy chwilowy kryzys...nic wiecej.
Uwieżcie mi,ze gdybym tylko teraz dała rade finansowo zaszczepiłabym ją na co tylko trzeba i wysterylizowała....a głowa muru nie przebije,nastepne miesiace już myślę,ze będą ok bo maż juz poszedł do nowej pracy.
To tyle....cały problem a porównuje się mnie do kogoś kto znęca się nad zwierzętami...
Aż się popłakałam....
Mąż na mnie krzyczy,zebym zamknęła to forum bo mi się nie wolno denerwować....
Ale to było by skrajne durnoctwo bo ja chcę dobrze dla koteczki i uwierzcie mi,ze nie chcę dla niej źle....

Problem ze szczepieniami nie pojawil sie NAGLE,pytalam kilka razy o szczepienia,ale pomijalas moje wpisy i nie odpisywalas.
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
: 28 maja 2014, 21:16
autor: Mago
Skoro poszukała kota i jest u niej to chce.
Tak uważam. Teraz już wszelkie pouczenia czy krzyki do niczego sensownego nie prowadzą. Skupmy się na poszukiwaniu domu, rozpuśćmy wici po znajomych. Sprawa ze znalezieniem domu dla kotki jest pilna i niełatwa. Trzeba ją szybko wykastrować i ogarnąć zdrowotnie.
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
: 28 maja 2014, 21:16
autor: asiak
Komunikacjo, nie denerwuj się

Wszystko będzie dobrze. Dziewczyny wykazują chęć pomocy, będzie ok :-)