Strona 35 z 349

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 maja 2015, 13:35
autor: Fusiu
Jezuuu.. tego się bałam.. No Bolek coś przeczuwa, nie da się zbliżyć. Lekarstwa wkładałam w największe rarytasy i nic..

Idę załatwiać transporter w takim razie, bo ja się nie podejmę. Musi być wet.
Najgorsze jest to, że dla nich jedzenie to już nie taki rarytas jak kiedyś, i nie wejdą za nim do transportera... będę walczyć.

byłam już u sąsiadów, bo wiem, że ich dzieci miziają Lolka i ostrzegłam,że kotek ma robaki, aby się na kilka dni wstrzymać..
Wiecie, myślałam,że tabletka na odrobaczenie "trzyma' przez te 2-3 miesiące.. no strasznie jestem przejęta..

Danusiu.. jeśli bym go chwyciła jak usuwasz kleszcza? <strach> <strach>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 maja 2015, 13:37
autor: asiak
ojej... oby jak najszybciej pozbyć się nieproszonych osobników <ok> <ok> <ok>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 maja 2015, 13:52
autor: yamaha
Fusiu : do usuniecia kleszcza to takie specjane szczypczyki sie kupuje (u nas w aptekach), zeby przypadkiem glowa nie zostala urwana. Grosze to kosztuje, a sprawdza sie w 100%.

<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> wielkie, za chlopakow.
I :hug: :hug: :hug: dla Ciebie :kiss:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 maja 2015, 14:12
autor: Danusia
Asiu pogadałam jeszcze z Pauliną ( jakby nie bylo parazytologiem jest) powiedziała ,ze najlepiej byloby zawieść kocurka do weta.
Kleszcz jak się przebija przez skórę wydziela cos w rodzaju cementu i potem bardzo trudno go wyciągnąć, najlepiej lekko przekręcić i pociagnąć pomalutku jakbyś wyciagała śrubke ale to napewno boli ,wiec wet na 100% jest potrzebny .
Kleszcze u mnie wyciaga małż bo ja bym zemdlała <strach> , mnie też już Paulina z Mirkiem 2 razy wyciągali te małpy ochyda , my mamy działkę z domem w lesie ale na polach i łąkach tez jest pełno kleszczy ,tylko jak deszcz pada się chowają :((((

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 maja 2015, 14:13
autor: Danusia
Asiu kochana pucuj się po bliższym kontakcie z posiadaczem tasiemca bo skarby masz w domu ,a to cholerstwo tez jest :((((

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 maja 2015, 14:27
autor: Fusiu
No muszę się przyznać,że jak wczoraj zobaczyłam kleszcza i tasiemca.. to usiekłam z krzykiem prosto do weta. jeszcze tylko Audrey kazała mi oddychać, bo w panice dziwne rzeczy robiłam.

Działanie w panice skończyło się na rozwalonej o klamkę głowie i leżenie na ziemi z Magnusem na mnie, zastanawiającym się dlaczego pancia leży na ziemi i kwiczy :-|

Krew z głowy już mnie usadziła na 4 literach...

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 maja 2015, 14:37
autor: MoniQ
O Boziu <strach>

Lolku, Bolku, Asiu, nie dajcie się <ok>

Z tasiemcem mam urocze wspomnienia z dzieciństwa, wzięliśmy kotka, który miał takiego lokatora.... Jak już lokator się wyprowadził to mój tato przyszedł mi go pokazać. Leżałam już w łóżku, miałam wtedy 7 lat <strach> <lol> <strach>

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 maja 2015, 14:46
autor: Fusiu
Danusiu.. zawsze myję się dokładnie. No ale mam takiego stracha teraz, bo na butach noszę na pewno. Wet mnie uspokaja, że zagrożenie przyniesienia czegoś na butach zawsze jest. Koty moje osobiste były odrobaczone dokładnie 1,5 miesiąca temu i wet kazał się jeszcze wstrzymać z kolejnym. Ale już następnym razem odrobaczę się z nimi. Lolesław nastraszył mnie tym robakiem nie na żarty.

A to rozwalona głowa, to efekt zmywania wszystkiego płynem odkażającym.. nawet KLAMEK.. (płyn bezpieczny dla kotów)

Yam.. ty masz wychodzącego kota. Czy tabletki na pasożyty nie dają gwarancji na jakiś czas?

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 maja 2015, 15:00
autor: yamaha
No wg mnie DAJA.
Wet kaze podawac co 3 miesiace, tak tez robie (wlasnie sobie mysle, ze musze spojrzec, czy nie czas tego mojego potwora odrobaczyc).
Wiec chyba te 3 miesiace, nawet jak kot wychodzi, to jest "bezpieczny".
Tak mysle.

Wiec nie martw sie na zapas o swoich "rasowcow" :kotek: :kotek:

Re: Bolek i Lolek i ich domek

: 06 maja 2015, 15:03
autor: maga
Podobno mamy plagę kleszczowa i nawet obroże i krople nie pomagają :(

Trzymam kciuki za chłopaków. Wszystko będzie dobrze.