: 12 cze 2011, 17:00
No coz... fotek nie ma, bo pancia po powrocie do Niemiec wpadla w depresje i nie ma sily ani na cykanie fotek, ani pisanie na forum, nic sie panci nie chce, zupelnie nic 
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
ojej dlaczego??Yola pisze:No coz... fotek nie ma, bo pancia po powrocie do Niemiec wpadla w depresje i nie ma sily ani na cykanie fotek, ani pisanie na forum, nic sie panci nie chce, zupelnie nic
Ja tak mam jak mam jechac do Polski - nie chce mi sie a jak mam wracac do Holandii to nie chce mi sie razy dwa i mam dola , tez nie palnowalam zadnych wyjazdow z kraju ale stalo sie wszystko przez meza a teraz musze tu zycie ukladac i staram sie widziec " moj nowy kraj " w bardziej kolorowych barwach choc nie jest latwo . Najwazniejsze ze mam meza i dwa cudowne mimurki kochane , zeby tylko moja mama tu byla to byl by komplet . Pozdrawiam Cie Yolu trzymaj sie i przepedz depreche po wakacyjnaYola pisze:Dziekuje za zainteresowanie moim stanem psychicznym.
Dzieje sie "tylko" to, ze nigdy nie chcialam wyjezdzac z Polski i po latach nic sie w tej kwestii nie zmienilo. Tak wiec pomoc mi raczej nie mozna, zawsze mam dola, kiedy tu wracam. To minie. Wazne, ze moje wlochate dzieciatko ma sie dobrze.
Mam podobnie jak Ty z tą róznicą, ze udalo mi sie ublagac męża zeby za dwa lata wrócić do kraju na stałe. Ale rozumiem, to co piszesz bo ja juz od ponad czterech lat poza krajem i z podobnym nastawieniem.Yola pisze:Dziekuje za zainteresowanie moim stanem psychicznym.
Dzieje sie "tylko" to, ze nigdy nie chcialam wyjezdzac z Polski i po latach nic sie w tej kwestii nie zmienilo. Tak wiec pomoc mi raczej nie mozna, zawsze mam dola, kiedy tu wracam. To minie. Wazne, ze moje wlochate dzieciatko ma sie dobrze.