Strona 35 z 78

: 12 cze 2011, 17:00
autor: Yola
No coz... fotek nie ma, bo pancia po powrocie do Niemiec wpadla w depresje i nie ma sily ani na cykanie fotek, ani pisanie na forum, nic sie panci nie chce, zupelnie nic :(

: 12 cze 2011, 22:02
autor: madziulam2
Yola pisze:No coz... fotek nie ma, bo pancia po powrocie do Niemiec wpadla w depresje i nie ma sily ani na cykanie fotek, ani pisanie na forum, nic sie panci nie chce, zupelnie nic :(
ojej dlaczego??

jak możemy pomóc??

: 13 cze 2011, 09:47
autor: Pola
Ojej, co się dzieje ?

: 13 cze 2011, 10:28
autor: Yola
Dziekuje za zainteresowanie moim stanem psychicznym.
Dzieje sie "tylko" to, ze nigdy nie chcialam wyjezdzac z Polski i po latach nic sie w tej kwestii nie zmienilo. Tak wiec pomoc mi raczej nie mozna, zawsze mam dola, kiedy tu wracam. To minie. Wazne, ze moje wlochate dzieciatko ma sie dobrze :kotek: .

: 13 cze 2011, 10:30
autor: Pola
Rozumiem tęsknotę za domem i rozumiem, że powrót z udanego urlopu ją potęguje. Pozostaje mi życzyć powrotu do formy i wielu powodów do uśmiechu. Na pewno Alicia jest jednym z nich :) :hug:

: 13 cze 2011, 10:34
autor: Mały Lew
Yola, może jednak jakieś foto dziewczynki uda się wstawić. Chociaż jedno...
<roll>

: 13 cze 2011, 20:15
autor: Aga12
No własnie Yola,plizzzzz.
Cyknij choć jedną fotkę,odstresujesz się.
Szukając tła,pleneru dla modelki zapomnisz,że jesteś tam gdzie jesteś.Jak tak będziesz siedzieć i rozmyślac to jeszcze gorzej.
Zrób fotki to i siebie odstresujesz i nas ucieszysz.Nooo,śmiało <ok>

: 13 cze 2011, 20:45
autor: ewar625
Yola pisze:Dziekuje za zainteresowanie moim stanem psychicznym.
Dzieje sie "tylko" to, ze nigdy nie chcialam wyjezdzac z Polski i po latach nic sie w tej kwestii nie zmienilo. Tak wiec pomoc mi raczej nie mozna, zawsze mam dola, kiedy tu wracam. To minie. Wazne, ze moje wlochate dzieciatko ma sie dobrze :kotek: .
Ja tak mam jak mam jechac do Polski - nie chce mi sie a jak mam wracac do Holandii to nie chce mi sie razy dwa i mam dola , tez nie palnowalam zadnych wyjazdow z kraju ale stalo sie wszystko przez meza a teraz musze tu zycie ukladac i staram sie widziec " moj nowy kraj " w bardziej kolorowych barwach choc nie jest latwo . Najwazniejsze ze mam meza i dwa cudowne mimurki kochane , zeby tylko moja mama tu byla to byl by komplet . Pozdrawiam Cie Yolu trzymaj sie i przepedz depreche po wakacyjna :hug:

: 13 cze 2011, 21:05
autor: Matyldonka
Yola pisze:Dziekuje za zainteresowanie moim stanem psychicznym.
Dzieje sie "tylko" to, ze nigdy nie chcialam wyjezdzac z Polski i po latach nic sie w tej kwestii nie zmienilo. Tak wiec pomoc mi raczej nie mozna, zawsze mam dola, kiedy tu wracam. To minie. Wazne, ze moje wlochate dzieciatko ma sie dobrze :kotek: .
Mam podobnie jak Ty z tą róznicą, ze udalo mi sie ublagac męża zeby za dwa lata wrócić do kraju na stałe. Ale rozumiem, to co piszesz bo ja juz od ponad czterech lat poza krajem i z podobnym nastawieniem.
Trzymam kciuki zeby jednak jakos sie ulozyło :ok:

: 30 cze 2011, 18:24
autor: Elwira
Właśnie dotarłam na Twoje forum :). Długo mnie nie było bo też miałam urlop ale w czerwcu ;).
Super żę tak Ci się wakację udały :). Fajnie że Alicja była taka grzeczna :).
Jeśli chodzi o tęsknotę za Polską to jest nas więcej :). Ja też się tak czuję jak wracam :( chciałabym już tam zostać ale pracy bym takiej dobrej jak tutaj nie miała :(...
Fajnie że mamy te nasze kiciusie :) to duża radocha jak się tak mieszka daleko od domu bez rodziny.
Pozdrawiam Cię Cieplutko :hug: