kotku pisze:Czy mi się wydaje, czy Maniek naprawdę jest wielkości brytka? <shock>
zgadza się, a jeszcze pół roku temu mieścił się w dłoni <mrgreen>
artur pisze:Ohhh nasz misiu malutki

. Cieszymy się bardzo że już się zadomowił i nawiązał nić porozumienia z Tinką

. Kiedy byliśmy u rodziców zastanawialiśmy się kiedy znajdzie się na samej górze. Nie sądziliśmy że tak szybko tam się wdrapie

. Oby tylko nie przeleciała wtedy mucha bo będzie co zbierać

. Widać że nie zatracił swojego instynktu łowieckiego i biegnie z upolowana myszką

. W domu uwielbiał biegać z takimi myszkami i ostrzegać rodzeństwo buczeniem że łup jest tylko jego
Zdjęcia z królikiem rewelacja

z każdym dniem jest coraz lepiej :-) na Tine jeszcze fuka

ale już spokojnie koło niej przechodzi, a jak śpi to i nawet ją powącha <mrgreen>
A ten dzisiejszy wyczyn zadziwił wszystkich
<shock> zapytałam Mamy którędy on się tam dostał, a ona, że po telewizorze...myśle. jak? tv jest cieńki, a on niczym zwinna baletnica po nim maszerował :-P
Uwielbia wędke, tunel i właśnie myszki
AgnieszkaP pisze:Aguś, super, że rodzice mają nowego przyjaciela <klaszcze> Śliczny jest <serce>
A Lumi <serce>

cudowna <lol> Wietrzy brzucho jak moja Bella <lol>
Ale wstawać o 4.30 <shock> Może teraz, jak ma towarzysza, będzie bardziej zmęczona i da pospać Pańci <ok>
Agnieszko, dziękujemy, Rodzice przeszczęśliwii <zakochana> a co do moich pobudek, to już sama nie wiem co robić <hm> ciesze się, że mała tak do nas lgnie, ale takie poranne wstawanie, daje się we znaki, chodze nieprzytomna. A Maniuś będzie u nas tylko przez 2 tygodnie, w dodatku on z Lumi spędza niewiele czasu. Pierwszego dnia była wielka ekscytacja, ale już dziś zamiast Mańka wybrała zabawe wędką

może zimą, kiedy dzień będzie krótszy, będzie dłużej spała...
