poprawiam, ale to trwa:)
otóż co u nas nowego.. koteczki rosną pięknie. 8 mcy za nami:) z pyszczków przestało wonić, wiec chyba zmianę zębów mamy już za sobą:) poza tym Pillow już zmieniła już futerko i teraz Tummiczek sypie się nam na wszystko...
a z usposobienie wielkie zmiany
Pillow chodzi i gada do nas, miau ma na wszystko...urocze to kocie jest...pluszowy przytulasek, tak pięknie wyrosła, że wygląda jak maskotka. czasem do niej "Plusiu" mówię:) ech zachwyca wszystkich naszych gości:) <dumna> <serce>
a Tummiczek jest najsłodszym kocuakiem na świecie, robi rzeczy dla nas abstrakcyjne, wymyśla przedziwne zabawy, siedzi na pupie i macha łapkami w powietrzu jak prosi, chodzi i pomrukuje poirytowana z nudów, turla się brzuszkiem do góry... i nareszcie chce się miziać

O 5 rano idę na siku, na paluszkach ,żeby koteczek nie obudzić, a tu już Tummy czeka pod drzwiami łazienki ..i mizia się nachalnie i mruczy i świerszczy.. ach...kochana, trzeba ją wtedy udobruchać 30 min i zabrać do łóżka z powrotem... Tak tak... śpimy z kotkami w łóżku..mieliśmy nie i .. prawie się udało:) No teoretycznie mają kocyk polarkowy w nogach, jako swoje miejsce, ale w praktyce nad ranem budzi nas mruczenie "nos w nos" lub "kot wędrujący po naszych plecach czy brzuchach. ale najbardziej luba zagłębka w kołderce, gdzieś w nogach.
a tummisia wygląda identiko jak swoja mama Omena:)
ma też kilka białych wąsków ta nasza "Czarna Furia" <serce>
kochane kiciunie.
no dla stęsknionych cioć mam też foteczki
w 1000 pozycji podusi
białowąsa czarna furia:)
i razem
