Strona 36 z 58

Re: Kot Teodor ;)

: 03 sty 2015, 19:17
autor: Dominikana
Wydaje mi się, że Teo ładnie dochodzi do siebie, już mu dopka się nie zatacza tak jak na początku, po przebudzeniu w pewnym momencie nawet nie wiem kiedy wskoczył na wersalkę i przybrał pozę jakby chciał się bawić w ganianego... mimo że pilnuję to i tak mu się udło wskoczyć, dobrze ze to wersalka a nie blat w kuchni. Oczywiście było tak jak myślałam ... obudził się i szukał jedzenia ... dostał skromną porcję chrupków wypił sporo wody, później zaprowadziłam go do kuwetki zrobił siusiu a teraz sobie dalej śpi moje serduszko <zakochana>
Dziękuję za kciuki i słowa otuchy to pomaga :roza: :roza: :roza:

Re: Kot Teodor ;)

: 03 sty 2015, 20:09
autor: beev
I juz z górki <ok>
ja w nocy pilnowałam małego żeby nie wskoczył na meble albo drapak, ale oczywiście jak przysnęłam to mały siedział na samej górze drapaka :((((

Re: Kot Teodor ;)

: 04 sty 2015, 10:52
autor: norka
i jak minęła Wam noc?..... :-)

Re: Kot Teodor ;)

: 04 sty 2015, 12:09
autor: Dominikana
Noc upłynęła spokojnie... ja padłam ok 12.30 i spałam do 7 rano, bo o tej godzinie Teo zaczął śpiewać, że chce jeść...oczywiście nie obyło się bez mruczanek na klacie, co bardzo mnie ucieszyło bo to znak, że się na mnie mocno nie obraził...Wczoraj wieczorem ok 23 domagał się bardzo głośno jedzenia wiec też dostał parę kulek... później zaniosłam go do rondelka, ułożyłam się wygodnie w wyrku a tu znów z kuchni dobiega głośne miauuu...więc się wygrzebałam i idę...a tam Teo domaga sie do mizianek ... i tak siedziałam z nim na podłodze i głaskałam to bidne kociątko...po miziankach już wczoraj zachciało mu sie zabawy. Znalazł kawałek papierka i chciał z nim biegać...pozabierałam mu wszystkie zabawki ponownie wsadziłam do rądla i poszlismy spać w nocy nic nie słyszałam wiec chyba bylo spokojnie.
Dzisiaj to wygląda tak jakby nic mu się w ogóle nie stało ... biega "warczy, szczeka" na nas, chce bawic się w ganianego, wszystkie zabawki są już wywleczone na podłogę, także wracamy do normalności :-)
Jeszcze raz bardzo dziękujemy za kciuki, porady i ciepłe słowa :kwiatek:

Re: Kot Teodor ;)

: 04 sty 2015, 12:12
autor: norka
no to super...na pewno spadł Ci już kamień z serca....no i macie kastrację za sobą.... <tańczy>

Re: Kot Teodor ;)

: 04 sty 2015, 12:17
autor: MoniQ
Nie zdążyłam potrzymać kciuków, to teraz zacisnę, żebyście jak najszybciej zapomnieli o zabiegu :)
Głaski dla Teosia :kotek:

Re: Kot Teodor ;)

: 04 sty 2015, 12:54
autor: Dominikana
Na szczęście to już za nami :-) Nam się ciut przedłużyło z kastracją bo najpierw brak czasu w pracy, w okresie przedświątecznym nie chciałam bo w planach mieliśmy z Teo wyjazd na Święta do"babci" a po powrocie w piatek udało nam się umówić na zabieg i w sobotę ciachanie.

Re: Kot Teodor ;)

: 04 sty 2015, 14:27
autor: beev
super że już Teoś jest pełen wigoru :radocha: :kotek:

Re: Kot Teodor ;)

: 04 sty 2015, 17:49
autor: Kasik
Ciesze się, ze wszystko dobrze i Teos doszedł do siebie :kotek: :kiss:

Re: Kot Teodor ;)

: 05 sty 2015, 09:57
autor: Dominikana
Nie wiem czy z tym powrotem do normalności się ciut nie pospieszyłam ... wczoraj popołudniu zauważyłam mokre czerwone plamki w miejscu gdzie były cięcia ... dzisiaj te miejsca tez są czerwonawe, jak siada to zostawia centki krwi ... krew nie leje się ale coś mi się to nie podoba ... od wczoraj się mega denerwuje ... dobrze ze dzisiaj normalny dzień pracy... zaraz będziemy dzwonić do weta. Teo niby zachowuje się normalnie, dzisiaj, nie gania bo obserwuje padajacy śnieg .... zalawtwil ładnie wszytko co trzeba tylko albo az te plamienie mnie niepokoi :((((