Właśnie dawno nic nie pisałam, więc postanowiłam Wam pokazać jak się ma Iryś:
Będziemy się odzywać
Niestety mimo, że jest lepiej, ale nie tak dobrze jak powinno Iryś miał teraz małą przerwę od klindamycyny, przerzucamy się na syropek, bo on już nie może tych tabletek brać, bo są okropne w smaku !! (próbowałam.. <gwiżdże> ) mieszanie z jedzeniem, pastami, smakołykami też już nic nie daje, bo zostawia.. Więc teraz zaczynamy syropek - ta sama dawka, może będzie lepiej.
Poza tym kocurki mają się dobrze <serce> śpią, miziają się (niekoniecznie nawzajem) i czasem coś pobrykają !
Buziaki !!
Re: Irys Kocia Charyzma*PL
: 06 lip 2015, 20:48
autor: Neta
Jaki fajny psotnik z Iryska na filmiku <serce> I jaki on już duży i piękny <zakochana>
Walczcie dzielnie z choróbskami, trzymamy kciuki <ok>
Re: Irys Kocia Charyzma*PL
: 06 lip 2015, 20:50
autor: Aga L.
Irysku, nieustająco trzymamy kciuku za twoje zdrowie <ok> <ok> <ok> Fantastycznie, że się polubiłeś z Fredim
Re: Irys Kocia Charyzma*PL
: 06 lip 2015, 21:21
autor: alakin
Wow! Jaki on juz duży <shock>
Kochany miś <zakochana>
Dużo zdrowia dla Ciebie Irysku
Re: Irys Kocia Charyzma*PL
: 06 lip 2015, 21:37
autor: Aleex
Proszę, proszę jak szaleje kawaler z myszką.
Kiedy patrzę na jego skoki, to od razu zamiera mi serce, żeby tylko sobie nic nie zrobił <shock>
Jakieś skrzywienie mam, czy jak <wsciekly> <wsciekly> <wsciekly>
Ślicznie się bawi, Słoneczko
Głaski i uściski dla Fredisia
Re: Irys Kocia Charyzma*PL
: 06 lip 2015, 22:19
autor: Miss_Monroe
annussia pisze:(...)przerzucamy się na syropek, bo on już nie może tych tabletek brać, bo są okropne w smaku !! (próbowałam.. <gwiżdże> ) mieszanie z jedzeniem, pastami, smakołykami też już nic nie daje, bo zostawia..
A nie możesz mu podawać tabletek bezpośrednio głęboko do pyszczka? Wówczas tabletki nie wypluje i nie zostawi. Takie podanie leku trwa kilka sekund, nie ma co się "bawić" w mieszanie itp.
Re: Irys Kocia Charyzma*PL
: 06 lip 2015, 23:55
autor: Beate
Ale nam pokazał <lol> <lol> <lol>
Piękności <serce> zdróweczka <ok> <ok> <ok> <ok>
Re: Irys Kocia Charyzma*PL
: 07 lip 2015, 01:22
autor: annussia
Miss_Monroe pisze:
annussia pisze:(...)przerzucamy się na syropek, bo on już nie może tych tabletek brać, bo są okropne w smaku !! (próbowałam.. <gwiżdże> ) mieszanie z jedzeniem, pastami, smakołykami też już nic nie daje, bo zostawia..
A nie możesz mu podawać tabletek bezpośrednio głęboko do pyszczka? Wówczas tabletki nie wypluje i nie zostawi. Takie podanie leku trwa kilka sekund, nie ma co się "bawić" w mieszanie itp.
Szczerze? To mi go szkoda.. juz 3 miesiąc jesteśmy na klindamycynie. Próbowaliśmy mu podawać tabletki, mieszać, teraz trochę na syropek. On nas znienawidzi w koncu za te leki Po syropku jedziemy na kontrolę i zobaczymy. Pytałam nawet o zastrzyki, żeby trochę odpocząl, ale klindamycyne tylko domiesniowo się podaje, wiec by go bardzo bolało. Juz byłam gotowa codziennie tam jeździć. Wiec na razie przerzucimy się na syropek, bo podobno słodki, wiec zawsze dla niego jakaś odmiana. oczywiście osłonki i na odporność tez podajemy kapsułki :-) zrobimy przy okazji w tym miesiącu próby watrobowe, żeby skontrolować jak się ma 'w srodku' i czekamy dalej.. :-) i oczywiście trzymamy kciuki ;)
Re: Irys Kocia Charyzma*PL
: 07 lip 2015, 17:43
autor: Miss_Monroe
Sprawnie podanie leków bezpośrednio do pyszczka trwa kilka sekund, krzywda żadna kotu się nie dzieje, a masz pewność, lek podałaś i zadziała. Kwestia wprawy i np. przeszkolenia przez weterynarza. Według mnie zastrzyki są o wiele bardziej stresujące i nie jest to sposób, aby kot "odpoczął", bo patrząc na to z własnej perspektywy wolałabyś zastrzyki domięśniowe czy łykanie tabletek ? Z własnego doświadczenia powiem, że zastrzyki domięśniowe są bardzo nieprzyjemne. A codziennie jeżdżenie z kotem do weterynarza na zastrzyki to jest również dodatkowy stres.
Jeśli nie ma wyboru to trudno, ale jeśli jest wybór między tabletką, którą podaje się sekundę, a wyprawą na zastrzyki to według mnie nie ma co się zastanawiać.
A syrop jest w gęstej zawiesinie? Najlepiej go wówczas będzie aplikować strzykawką jeśli nie ma miarki dozującej.
Re: Irys Kocia Charyzma*PL
: 07 lip 2015, 23:19
autor: annussia
Jak usłyszałam, że zastrzyki są domięśniowe to z nich własnie zrezygnowałam. Za bardzo by go bolało.
Jeśli chodzi o pewność podania leku to pilnuje tego bardzo. Nie mieszam z całością karmy itp pilnuje, żeby wszystko zjadł.
Wszelkie leki podajemy mu zawsze strzykawką, także mamy je 'na stanie' Co do wprawy podawania leków to może i mam zbyt miękkie serce, ale wolę mu rozpuszczać, mieszać i pilnować, niż podawać do gardła. Ale dziękuję za rady