Biedak był przerażony hałasem. Najpierw chciałem mu... wytłumaczyć że nie należy tłuc luster w środku nocy, zanim go dorwałem plan zmienił się na "sprawdzić czy nic mu się nie stało" a gdy go dotknąłem to zobaczyłem że trząsł się CAŁY. Serce waliło mu jak młotem więc tylko wziąłem na ręce, przytuliłem, zaniosłem do pokoju, pogłaskałem i podrapałem pod brodą.
Lustro było małe, owalne i z poprzedniego ustroju, dlatego nie było powieszone. I tak miałem kupić jakieś docelowe więc Jaskier zadziałał tylko jako katalizator zmian i architekt wnętrz w jednym

Dźwięk tłuczonego szkła "śrut" nocnej ciszy - bezcenny
