Strona 36 z 78

: 02 lip 2011, 11:08
autor: Martinee
Wiem co czujecie ! Ja obecnie w Chinach i też bardzo tęsknie szczególnie za moim misiakiem ;-( ;-( ;-(

: 06 lip 2011, 08:31
autor: manita
co tam u was słychać?

: 06 lip 2011, 09:19
autor: Yola
U nas wszystko OK, najwazniejsze, ze moja dziewczynka ma sie dobrze :-) .
Lato (rrrany, jak ja sie dawno nie odzywalam <shock> ) jest u nas okresem rocznic, Alicia skonczyla 01.06 trzy latka, pozniej 26.06 minal rok od smierci mojej sp. Nelly, a 30.07 minie rok, od kiedy w naszym zyciu pojawila sie Alicia.
Pomiedzy tymi wszystkimi rocznicami ja obrastam tluszczem (rzucialam palenie), a Alicia sypie futrem.

: 06 lip 2011, 09:25
autor: Sonia
No strasznie dawno Cię tu nie było. Musisz nadrobić te zaległości, więc fotki Alicji mile widziane. Trzymam kciuki, żebyś wytrwała w tym rzucaniu palenia. Szkoda zdrowia na to świństwo <ok>

: 06 lip 2011, 09:46
autor: Yola
Z fotkami to ciezko bedzie, oczywiscie moge zwalic wine na brak odpowiedniego swiatla, ale prawda jest tez, ze od kiedy kupilam torbe na aparat (zeby sie nie kurzyl) to nie chce mi sie go z tej torby wyjmowac <mrgreen> .

Z paleniem, a raczej jego rzuceniem, problemu nie mam, nie pale juz ponad miesiac.
Uwaga! Bedzie reklama!
Po 15 latach palenia rzucilam papierosy bezbolesnie dzieki tabletkom Tabex.
Koniec reklamy.
Nie obzeram sie bardziej niz kiedys, a mimo to *upa rosnie. Za papierosami nie tesknie, ale jesli tak dalej pojdzie, to chyba jednak wroce do palenia.

: 06 lip 2011, 11:12
autor: Alicja
Po rzuceniu zwalnia metabolizm. Albo się go przyspieszy (dieta, ruch), albo się utyje...
Ja się jeszcze nie zdecydowałam przestać, mogłyśmy nie zaczynać :-P

: 06 lip 2011, 13:48
autor: Pola
Oj, to chyba mojego TŻta włączę do wątku, pali paczkę dziennie :-x

: 07 lip 2011, 09:54
autor: manita
dobrze, że u was dobrze <lol>
trzymam kciuki za walkę z nałogiem (ja nie potrafię się zmobilizować) i utrzymanie figury (chyba własnie dlatego zmobilizowac się nie mogę)

: 07 lip 2011, 10:05
autor: Mały Lew
Yola, ja nie paliłam i nie palę, ale siedzę na chorobowym i też mi przybyło tu i ówdzie (zwłaszcza ówdzie). Staram się kontrolować wszystko co jem, ale bez większych rezultatów, a czasem nawet i porażki (mam wrażenie, że u mnie to leki są sprawcą tego stanu rzeczy, ale ich odstawić nie mogę); do tego nie jestem na razie zbyt sprawna, żeby cośkolwiek sobie pomów. Jeśli tylko możesz jakąś aktywność włączyć, choćby dłuższy spacer raz dziennie, myślę że szybko lepiej się poczujesz i zobaczysz zmianę na wadze.

Może jakaś fotka z okazji tych rocznic? Bo tyle ich ponoć było a tu tak jakoś bezzdjęciowo. Czas wyjąć z torby maszynkę do obrazków <roll>

: 07 lip 2011, 10:08
autor: Alicja
Nic nie mówcie o tyciu... ;-( Po tej zimie strasznie jest :-/