Strona 354 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 lip 2015, 16:43
autor: Konstancja
udanych wakacji!!! <ok> Karmelek z pewnością odpowiednio zajmie się domem ;-))

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 28 lip 2015, 16:49
autor: jasminka
Karmelku życzę Ci udanych wakacji z Babcią i żeby Cię rozpuszczała ile się da :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 30 lip 2015, 15:20
autor: yamaha
O rany, wstyd mi za to spoznienie, no ale nie mialam zbytnio dostepu do internetu podczas urlopu, wiec moze mi Karmelciu jakos wybaczy...
:kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: :tort: :tort: :tort: :tort: :tort: :tort: :tort: :tort: :tort: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:

Udanych wakacji, Elwirko !
A raczej milego powrotu, bo zanim to przeczytasz pewnie bedziecie juz z powrotem <lol>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 31 lip 2015, 08:20
autor: Becia
Elwirko bawcie się dobrze, wypoczywajcie, korzystajcie z urlopu <ok> <ok> <ok>
Karmelek jest w dobrych rękach, więc niczym się nie martw. Będzie dobrze :ok: :ok: :ok:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 31 lip 2015, 18:43
autor: Karramba
Sto lat w kocim szczęściu Karmelku!!!!

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 17 sie 2015, 19:49
autor: Becia
Elwirko, wróciliście już? Jak Karmelek zniósł rozłąkę?

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 18 sie 2015, 08:32
autor: yamaha
No wlasnie, co tu taka cisza w tym watku ? <yamaha>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 18 sie 2015, 21:43
autor: elwiska3
Wróciliśmy już <mrgreen> we wtorek 11.

Zatonęłam w górze prania i prasowania , a 16 Tosia pojechała na kolonie.
Dziś zawiozłam TZ do szpitala , ale go nie przyjęli ( planowana artroskopia) - za dużo ludzi mają z wypadku i przesunęli go na poniedziałek :-/////
a taki miałam mieć fajny tydzień tylko z Karmelkiem <oops>

Koteczek rozłąkę zniósł świetnie. Babcia rozpuściła go do granic możliwości. Ciągle teraz stoi przy misce i domaga się dosypania brysiochrupek, masełka z lodówki i wody z kranu <mrgreen>
Spali sobie razem, jedli razem i dużo rozmawiali i nosili. Karmelek pokazał, że umie otworzyć siatkę na balkon <strach> na szczęście więcej nie powtórzył tego wyczynu.

Mama zakochana w Karmelku dzwoni teraz co tam u wnusia słychać i czy dobrze dbam o niego <mrgreen>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 18 sie 2015, 22:02
autor: asiak
elwiska3 pisze:Wróciliśmy już <mrgreen> we wtorek 11.

Zatonęłam w górze prania i prasowania , a 16 Tosia pojechała na kolonie.
Dziś zawiozłam TZ do szpitala , ale go nie przyjęli ( planowana artroskopia) - za dużo ludzi mają z wypadku i przesunęli go na poniedziałek :-/////
a taki miałam mieć fajny tydzień tylko z Karmelkiem <oops>

Koteczek rozłąkę zniósł świetnie. Babcia rozpuściła go do granic możliwości. Ciągle teraz stoi przy misce i domaga się dosypania brysiochrupek, masełka z lodówki i wody z kranu <mrgreen>
Spali sobie razem, jedli razem i dużo rozmawiali i nosili. Karmelek pokazał, że umie otworzyć siatkę na balkon <strach> na szczęście więcej nie powtórzył tego wyczynu.

Mama zakochana w Karmelku dzwoni teraz co tam u wnusia słychać i czy dobrze dbam o niego <mrgreen>
A tak się martwiłaś, super :ok:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 19 sie 2015, 08:03
autor: Sonia
Elwirko to skarb mieć taką babcię dla Karmelka :ok: :kotek:
Wymiziaj tego rozpuszczonego kotka ode mnie <mrgreen> :kotek: :kotek: :kotek: