dziękujemy za wszystkie komplementy ... <mrgreen>
no niedźwiedź to on jest ... nawet nasz sezonowy weterynarz spojrzał na niego z lekkim politowaniem, a na mnie to chyba ze zgrozą... mrucząc że niby jakiś za duży jest ...
powiedziałam że brytyjczyki tak mają .. ale nic się nie odezwał ...
no waży tak od 7.5 do 8 kg ...
jest wielki to fakt ... ale bardzo sprawny więc nie widzę powodów do niepokoju ... <mrgreen>
dostają takie same racje jedzenia z Izuśką ... fakt, że jedzenie bardziej go interesuje niż Izuśkę ... nawet czasem po niej wyjada ... właściwie to częściej niż czasem ... <lol>
najgorsze jest to, że zachowuje się jak prawdziwy niedźwiedź ...
słucha właściwie tylko nas ... jak go zostawiam pod opieką to potem słyszę, że się awanturuje, wymusza no i się nie słucha ... taki zbój się z niego robi ...
jeszcze trochę i do kociego psychologa się z nim zgłoszę ... <lol> <lol>
natura faktycznie daje mu ogromną radość ... no nie mam sumienia ogrodu mu zabronić ...
tak pięknie napisała o tym Dorszka w wątku Soni ...
widać po nim szczęście ...
no i mała też ogród polubiła i wypuszcza mi się coraz odważniej ...
tak więc stoją pod drzwiami i syreny miaukliwe włączają .. <lol>
"my chcemy na dwór" ... no i co tu robić ... jak potem pełnia szczęścia w oczyskach ... <mrgreen>