Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Albo w "Wakacjach", albo w "Bliżej świata" możesz założyć wątek Hiszpania 
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Może założę nowy wątek i inni się dokleją. <mrgreen>
Postaram się dzisiaj coś wyszperać :-)
Postaram się dzisiaj coś wyszperać :-)
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Bronek w legowisku mnie rozwalił <lol>
Aż TŻ przyleciał zobaczyć z czego rechotam <lol>
Wszyscy zdjęcia z wakacji mają , ech, ale fajnie, że mialaś okazję odpocząć, jeszcze w Hiszpanii <serce>
Aż TŻ przyleciał zobaczyć z czego rechotam <lol>
Wszyscy zdjęcia z wakacji mają , ech, ale fajnie, że mialaś okazję odpocząć, jeszcze w Hiszpanii <serce>
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
No, właśnie...MoniQ pisze:puk puk
Ja też się wpraszam... puk, puk... :-)
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Margitko, przeciez juz jesien....
Na pewno wrociliscie z letniego domu.....
Pojaw sie tu, tesknimy przeciez.... <roll>
Na pewno wrociliscie z letniego domu.....
Pojaw sie tu, tesknimy przeciez.... <roll>
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
jeju ....
jestem, jestem ... ale na kompie mało siedzę i dlatego nas brakuje tutaj ....
w międzyczasie faktycznie wróciliśmy z letniego domu ...
dwa dni załamania ... ciasno, mało miejsca do biegania ... <lol>
ale szybko wszystko doszło do normy ...
kociska mają więcej kontaktu ze sobą bo w letnim domu każdy potrafił się zaszyć w swoim rejonie ...
teraz wspólne ganianki wróciły do normy ...
ale chyba w jednej z takich ganianek Izarka pacła Bronka w oko ...
któregoś dnia zauważyłam, że oko Bronusia bardzo łzawi, przemywałam świetlikiem ale poprawy nie było ...
drugi dzień to samo ... dodatkowo zajrzałam w głąb oka i zobaczyłam, że jest bardzo zaczerwienione ...
przestraszyłam się i pędem pobiegłam do veta ...
Vet też troszkę zaniepokoił się tym zaczerwienieniem, wkropił jakieś zielone krople i dokładnie obejrzał oko ...
na szczęście żadnych uszkodzeń nie stwierdził ...
zaaplikował antybiotyk, przeciwbólowe i dał kropelki do wkrapiania w domu ...
za dwa dni kazał stawić się na kontrolę ... było lepiej ... ale antybiotyk jeszcze raz powtórzył ...
kazał kropić oczko jeszcze przez pięć dni ...
no i z oczkiem jest już wszystko w porządku ...
jak zwykle u veta Bronuś był grzeczniutki jak przysłowiowa trusia ... <mrgreen>
uprzedził mnie, że w domu tak grzecznie z wkrapianiem kropli do oczu raczej nie będzie ...
ale jakże się mylił ... <lol>
Bronuś grzeczniutko dawał sobie krople wkrapiać... jakby wiedział, że to mu pomaga ...
kochany ten mój niedźwiedź ...
ale jak go z daleka Izarka obchodziła po wizycie u veta ... <lol> i jak śmiesznie noskiem niuchała ten obcy zapach ... <lol>
Izarka natomiast szaleje za laserkiem ... i kocha wszystkich którzy się z nią tym laserkiem bawią ...
przed Panem siada jak mumia i czeka cierpliwie, a właściwie wymusza wzrokiem aby laser użyć...
no i zrodziła się między nimi bardzo głęboka więź o którą jestem normalnie zazdrosna ... <lol>
Dalej śpi mi na klacie, biega i krzyczy po domu jak się nudzi i kochana jest bardzo ... <serce>
na dzisiaj tyle bo troszkę już późno .... :-)
jestem, jestem ... ale na kompie mało siedzę i dlatego nas brakuje tutaj ....
w międzyczasie faktycznie wróciliśmy z letniego domu ...
dwa dni załamania ... ciasno, mało miejsca do biegania ... <lol>
ale szybko wszystko doszło do normy ...
kociska mają więcej kontaktu ze sobą bo w letnim domu każdy potrafił się zaszyć w swoim rejonie ...
teraz wspólne ganianki wróciły do normy ...
ale chyba w jednej z takich ganianek Izarka pacła Bronka w oko ...
któregoś dnia zauważyłam, że oko Bronusia bardzo łzawi, przemywałam świetlikiem ale poprawy nie było ...
drugi dzień to samo ... dodatkowo zajrzałam w głąb oka i zobaczyłam, że jest bardzo zaczerwienione ...
przestraszyłam się i pędem pobiegłam do veta ...
Vet też troszkę zaniepokoił się tym zaczerwienieniem, wkropił jakieś zielone krople i dokładnie obejrzał oko ...
na szczęście żadnych uszkodzeń nie stwierdził ...
zaaplikował antybiotyk, przeciwbólowe i dał kropelki do wkrapiania w domu ...
za dwa dni kazał stawić się na kontrolę ... było lepiej ... ale antybiotyk jeszcze raz powtórzył ...
kazał kropić oczko jeszcze przez pięć dni ...
no i z oczkiem jest już wszystko w porządku ...
jak zwykle u veta Bronuś był grzeczniutki jak przysłowiowa trusia ... <mrgreen>
uprzedził mnie, że w domu tak grzecznie z wkrapianiem kropli do oczu raczej nie będzie ...
ale jakże się mylił ... <lol>
Bronuś grzeczniutko dawał sobie krople wkrapiać... jakby wiedział, że to mu pomaga ...
kochany ten mój niedźwiedź ...
ale jak go z daleka Izarka obchodziła po wizycie u veta ... <lol> i jak śmiesznie noskiem niuchała ten obcy zapach ... <lol>
Izarka natomiast szaleje za laserkiem ... i kocha wszystkich którzy się z nią tym laserkiem bawią ...
przed Panem siada jak mumia i czeka cierpliwie, a właściwie wymusza wzrokiem aby laser użyć...
no i zrodziła się między nimi bardzo głęboka więź o którą jestem normalnie zazdrosna ... <lol>
Dalej śpi mi na klacie, biega i krzyczy po domu jak się nudzi i kochana jest bardzo ... <serce>
na dzisiaj tyle bo troszkę już późno .... :-)
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Margiiiiiiiiiiiiiiiitka
Tylko obiecaj, ze wrocilas juz "na dobre" <roll> <roll> <roll>
(no i
, wiesz jak to tutaj <rotfl> )
Tylko obiecaj, ze wrocilas juz "na dobre" <roll> <roll> <roll>
(no i
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Margitko, ja też się cieszę z Twojego powrotu
ale wiesz, że bez zdjęć się nie da <lol>
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
zdjęcia będą ... oczywiście będą ... :-)
dziś przyjechali do mnie Wrocławiaki i będą siedzieć do niedzieli ... więc czy w tym czasie uda mi się zrobić zdjęcie ... <gwiżdże>
mały sześciolatek niesie pogrom ... koty ukrywają się w sypialni ...
mam nadzieję, że jednak do niedzieli wytrzymają ... ale jest ciężko ... :-)
potem już tylko chyba jakaś rekonwalescencja ...
dziś przyjechali do mnie Wrocławiaki i będą siedzieć do niedzieli ... więc czy w tym czasie uda mi się zrobić zdjęcie ... <gwiżdże>
mały sześciolatek niesie pogrom ... koty ukrywają się w sypialni ...
mam nadzieję, że jednak do niedzieli wytrzymają ... ale jest ciężko ... :-)
potem już tylko chyba jakaś rekonwalescencja ...