Strona 37 z 53
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
: 06 lut 2013, 10:30
autor: maga
On przypomina mi Helcie do której miałam ogromny sentyment :-)
Te wielkie oczyska szreka ...chyba wszystko jej dajesz jak tak spojrzy <lol>
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
: 06 lut 2013, 16:10
autor: ida sierpniowa
Keya dziękuje za wyrazy uznania machając łapkami
Przyszła do mnie właśnie paczka z zooplusa.
Jak niektóre z Was wiedzą miałam odnośnie żywienia Keyi pewne dylematy.
Z pomocą Bartolki i Yamahy kupiłam Portę 21. Lenka mi podpowiedziała gdzie mogę kupić.
No i aby nie płacić za przesyłkę musiałam coś dobrać.
Padło między innymi na wędkę Bird, ale bez przekonania bo piórek to ma jakich tylko i niewiele z tego wynika. Laserek lubi ale po kilku susach to raczej oczekuje ode mnie żebym nim machała a ona łaskawie popatrzy.Taka jest dynamiczna <mrgreen>
No i wyciągnęłam tą wędkę i mój kot oszalał. Ja w życiu nie spodziewałam się u niej takiego szaleństwa. Miauki, salta, piruety. Po tym wszystkim zaczęła ziajać jak pies. Potem odłożoną wędkę ciągała po całym domu aż padła jak długa. I teraz coś tam miaukoli przez sen, zapewne wędka jej się śni.
Oj polecam dla leniuszków <diabeł>
maga pisze:On przypomina mi Helcie do której miałam ogromny sentyment :-)
Te wielkie oczyska szreka ...chyba wszystko jej dajesz jak tak spojrzy <lol>
Maga jak Ci się jakaś Ciri do jesieni urodzi daj znać, pomyślimy 8-)
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
: 06 lut 2013, 16:33
autor: Agnes
u nas ta wędka również powoduje, szał ciał

<lol> to ja życze tego żeby karma smakowała i głaskam po tych ślicznych łaputach

Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
: 06 lut 2013, 16:43
autor: ida sierpniowa
Agnes pisze: życze tego żeby karma smakowała i głaskam po tych ślicznych łaputach

Keya wyraziła wstępne zainteresowanie, pochrupując kilka kęsów.
Tak jak u Yamahy póki co jedyna zjadliwa bezzbożówka.
Dalej jestem pod wrażeniem Birda, niby piórka jak wszystkie, ale inne.
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
: 06 lut 2013, 17:53
autor: Audrey
Widzę, że Pysiulinda też zwariowała na punkcie wędeczki. Śliczniutka Keyunia <serce>
U nas na wędce został tylko ten metalowy zaczep, a kot i tak szaleje. <lol>
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
: 06 lut 2013, 19:29
autor: AgnieszkaP
ida sierpniowa pisze:Dalej jestem pod wrażeniem Birda, niby piórka jak wszystkie, ale inne.
Moja Bella od małego ubóstwia tę wędkę, inne nie są już takie fajne
Keya ma niesamowite oczy <serce>

Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
: 06 lut 2013, 20:52
autor: Miss_Monroe
Ta wędka jest taka wyjątkowa (jest w stanie nawet Bentleya zmusić do ruchu <lol> ) bo gdy piórka latają powietrzu, to słychać delikatne ich "świstanie" i myślę, że to tak działa na nasze kociaste :-)
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
: 06 lut 2013, 20:54
autor: Sonia
Nie na każde <lol> U mnie nawet Bird nie pomoże

Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
: 06 lut 2013, 20:58
autor: Miss_Monroe
Sonia pisze:Nie na każde <lol> U mnie nawet Bird nie pomoże

No doooobra na prawie każde <lol>
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
: 06 lut 2013, 20:59
autor: Yola
Soniu, przeciez wiesz, ze Twoje koty sa wyjatkowe, pod kazdym, nawet piorkowym, wzgledem <mrgreen>