Strona 37 z 249
Re: Inky i Indygo
: 02 lip 2013, 10:18
autor: Sonia
Piękna ta donica i butelki. I misiaczki jak fajnie zwiedzają swoje włości
Witam Żonkę i zachęcam do ujawnienia <mrgreen>
Re: Inky i Indygo
: 02 lip 2013, 10:21
autor: Beate
Slonick pisze:Zona robi rozne rzeczy, butelki, pudelka, szkatulki, lusterko tez jej, drobne meble i wiele innych. A poza tym, wydam ja... jest zarejestrowana na tym forum i mnie podglada <mrgreen> ale sama siedzi cicho,... Mowilem juz ze chyba nigdy nie zrozumiem kobiet?

Ja takie klamoty

lawendowe składuje w sypialni :-) .Witamy żonkę (kurcze ,a ja z tymi rodzynkami wyskoczyłam

)
Re: Inky i Indygo
: 02 lip 2013, 10:46
autor: MoniQ
Gratuluję talentu, dla mnie to czarna magia zawsze ;)
A koty.... koty uwielbiam, tego pana łaciatego kocham od pierwszego wejrzenia i obawiam się, że to się już nie zmieni, a wręcz może się nasilać, jak tak patrzyłam jak włazi do konewki....

Re: Inky i Indygo
: 02 lip 2013, 12:09
autor: Salis
Tu zona

witam wszystkich serdecznie:) dziekuje bardzo za mile opinie o kotach i o moich pracach. Jak sie zbiore na odwage to moze pokaze Wam wiecej nie tylko kocich prac. Obiecuje sie troche odezwac - ale co tu mowic jak Slonick juz wszystko powiedzial. Dzieki Slonick za wkopanie mnie . Co do kurwty to uroczyscie oswiadczam , ze nie musisz sie wynosic , pozwalam Ci zostac.
pozdrawiam
Salis
Re: Inky i Indygo
: 02 lip 2013, 12:17
autor: Beate
Witamy i my :-)
Re: Inky i Indygo
: 02 lip 2013, 12:25
autor: Slonick
Ciekawe czy w domu tez bedziesz do mnie mowila per Slonick

Re: Inky i Indygo
: 02 lip 2013, 12:30
autor: Beate
Re: Inky i Indygo
: 02 lip 2013, 12:41
autor: Slonick
O dzieki wielkie:) wyprobujemy w domu, Poki co odpukac z jedzeniem nie ma problemu.. wcinaja i suche i mokre, wlasciwie jak leci. Byle tylko nie za mocno po nocy swiecily tym blyszczacym po zoltku futrem <mrgreen>
Re: Inky i Indygo
: 02 lip 2013, 12:47
autor: Beate
Ja osobiście daję małemu trochę ugotowanego na twardo żółtka i smakuje mu :-)
Re: Inky i Indygo
: 02 lip 2013, 12:57
autor: Sonia
Witaj Salis :-)
A co do jajeczka, to u mnie Tami nie je wcale, bo beeee, a Brysia uwielbia jeść ze mną na spółę jajko na miękko. Siedzi na stole i aż stęka, jak musi czekać aż podmucham, żeby za ciepłe nie było <lol>