Re: Bolek i Lolek i ich domek
: 07 maja 2015, 09:52
Daje rade kochane moje!
Relacja z dziś. Chłopaki zakropione na wszystko co się da. Dziś z rana poszłam z załatwionym transporterem łapać Bola... a tu kleszcza nie ma. Wyłożył się obok mnie, więc oglądnęłam to miejsce. Jest całkowicie czyste.. uff. Dzięki Bogu, bo nie wiem jakbym go złapała. Ten pieronik mały zaraz wie,że coś się święci. Nawet jak kropelkę w ręku niosę! Ale jak idę z jedzeniem (tak po prostu) to jest pierwszy przy mojej nodze
Pozdrawiamy i potwierdzamy,że chłopaki mają się dobrze

Relacja z dziś. Chłopaki zakropione na wszystko co się da. Dziś z rana poszłam z załatwionym transporterem łapać Bola... a tu kleszcza nie ma. Wyłożył się obok mnie, więc oglądnęłam to miejsce. Jest całkowicie czyste.. uff. Dzięki Bogu, bo nie wiem jakbym go złapała. Ten pieronik mały zaraz wie,że coś się święci. Nawet jak kropelkę w ręku niosę! Ale jak idę z jedzeniem (tak po prostu) to jest pierwszy przy mojej nodze
Pozdrawiamy i potwierdzamy,że chłopaki mają się dobrze


