Strona 37 z 101

: 28 sie 2011, 19:52
autor: Matyldonka
:-)

: 28 sie 2011, 20:16
autor: Mago
Cieszę się bardzo, że u Was wszystko ok :-)

: 29 sie 2011, 15:42
autor: Matyldonka
Udało mi sie kupic ostatnio kurczaka w puszkach dla Marchewka. Jestem bardzo zadowolona bo jak zapewnia producent 96% to mięsko. Nie ma żadnych sztucznych kolorów i innych paskudztw. Podaje linka: http://www.merrickpetcare.com/
Marchewek zajada sie tym, ze ho ho.
Również wołowina powoli wysuwa sie na prowadzenie, kurczak gotowany biedny, zapomniany ;-))
Niestety suche nie wygrało i boje sie, ze nie wygra.
Zeby chociaż trochę jej jadł gniotę karme na proszek i mieszam z puszkowym kurczakiem - wtedy suche jest niezauwazalne w smaku i zjadane.
Dziewczyny, mam pytanie. Czy moge podawac mu sucha karmę wlasnie w takiej postaci (zmieszana z innym jedzeniem), czy nie powinnam tego robić.
Z jedzeniem tylko suchej karmy ręce mi opadają...

: 29 sie 2011, 19:07
autor: madziulam2
a spróbuj mieszać z coraz to grubiej pokruszonym

: 29 sie 2011, 19:13
autor: Matyldonka
Jasne, zamierzam tak robić.
Chodzi mi głównie o to czy to zdrowo tak mieszać karmy. Pani z hodowli od Spioszka powiedziala ostatnio, ze nie powinnam tak robić. Nie powinien jeśc zmieszanego. Albo to, albo to.
Głupia juz jestem <strach>

: 29 sie 2011, 19:18
autor: madziulam2
ja myślę, że skoro ma to służyć nauczeniu Rudego jedzenia chrupek to czemu nie?? ja tak robiłam

: 29 sie 2011, 20:48
autor: Matyldonka
Zostawilam rozmrożona wołowinke na blacie w kuchni dla kotów.
Mialam zamiar zabrać sie za karmienie, chcialam skonczyć sprzątanie.
Po kilku minutach niestety nic nie zostało, wołowinę zjadł w całości Marchewek.
Od dzisiaj Marchewek ma na imię Wydętek <lol>
Szkoda, ze na suche sie tak nie rzuca <zły>

: 29 sie 2011, 21:01
autor: e_
Matyldonko- mieszaj. Ja mieszałam ponad pól roku. Zaczynałam od malutkiej ilości chrupek w karmie + mokre. Suchego moja mała Tosia wogóle nie ruszała. Nie poddałam sie chyba tylko dlatego, że moja starsza kotka była chora i musiała jeść tylko weterynaryjny intenstinal. I pomyślałam sobie - co będzie jak to małe zachoruje i trzeba będzie karmy leczniczej? Po kilku miesiącach doszłam do tego, że była łyżeczka mokrej pomieszana z suchym - inaczej nie było ruszane. Aż któregoś dnia nie zdążyłam dołożyć tej łyżeczki mokrego a ona juz chrupała.To potem przez miesiąc wogóle mokrego nie dostała, żeby jej się nie odwidziało. <lol> . Starsza oczywiście też, żeby mała nie czuła .
Muszę Ci powiedzieć, że dość kosztowne to było i męczące, ale wogóle nie żałuję :-)
Teraz chrupią obie.

: 29 sie 2011, 21:04
autor: Sonia
Warto się pomęczyć i spróbować różnych metod, żeby kot był nauczony i do suchego i do mokrego, bo w razie jakiejś koniecznej diety potem będzie problem, kot nie zrozumie, że teraz jest chory i ma jeść np. chrupki, których w życiu nie jadł.
Kibicuję Ci Matyldonko, żeby Marchewek w końcu zaskoczył i nauczył się sam jeść chrupki :ok:

: 29 sie 2011, 21:22
autor: Matyldonka
Będe stopniować to suche i oczywiscie pisać o sukcesach i porażkach.
Sonia dzieki za kibicowanie, przyda sie :-)
e_ mam nadzieje, ze i ja bede mogla sie pochwalic któregos dnia :-)
Dziekuje dziewczyny :kwiatek: