Chudy jest BOSKI <zakochana> A i bryśki cudnowne..
Ależ ciekawa jestem,jak to jest trzymać go na rękach-taki krótkokłaczny i cieplutki... Nawet moja Lulutka to kawał kulki,więc ciężko mi sobie to wyobrazić.
Jak ja Ci Anitko gratuluję tego berbecia!
p.s śliczne zdjęcia, poziom rośnie
Super fotki. A Chudy na trzecim zdjęciu leży sobie w takiej zblazowanej pozie "Eh, co wy tam wiecie o nudzie?" I tylko te jego oczęta coś podejrzanie bystro patrzą "Co by tu wykombinować na nudę?" <mrgreen>
Chudy w dotyku jest ... mniam- mięciutki, cieplutki i malutki, sierść jak aksamit (na boczkach) na pleckach lekko wyczuwalne kręcioły karakułkowe. Pod palcami czuje się pojedyncze włosy ościste no i ten zapach.
Dzisiaj chciałam pokazać moje najstarsze kociaste. Simon rośnie i chyba zaczyna mu się głowa rozrastać ( w końcu). Futerko się też poprawia, ma jasniejszy kolor i mniejsze duchy (choć jednak nadal widoczne). Chyba mi kot się "wyładnia" choć może to moja nieobiektywna opinia (niestety Simek nigdy nie będzie sprawdzony przez fachowców na wystawie- zbyt mocno stresuje się przy obcych i nie przepada za zapachami innych, nieznanych mu kotów). Domowo charakter nadal idealny.