Strona 370 z 419

Re: Kaya & Tyson

: 06 wrz 2018, 07:35
autor: Sonia
Kasiu trzymam mocno kciuki za Kayunię :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Re: Kaya & Tyson

: 06 wrz 2018, 07:52
autor: asiak
Kasieńko życzę dużo zdrówka dla Kayuni :kciuki: :kotek:

Re: Kaya & Tyson

: 06 wrz 2018, 08:48
autor: ozon
Metronidazol… Sama myśl o podawaniu tego kotu powoduje u mnie ciarki. Nie dość, że gorzkie jak piekło, to jeszcze zostawia metaliczny posmak, nic dziwnego, że się kicia broni… Biedna Kaya, biedna Ty. Mam nadzieję, że aplikator chociaż trochę ułatwi sprawę. Wiem, że dziewczyny z miau podają „trudne” leki w takich osłonkach, jakie mają np. probiotyki, ale to by trzeba rozsądnego weta dopytać, bo myślę, że taka osłonka ma wpływ na miejsce i czas wchłaniania lekarstwa.

Trzymam kciuki, żeby Wasz nowy weterynarz okazał się tym właściwym i za trafną diagnozę. A jeśli to trzustkowe sprawy, to pamiętaj, że Tajga jest żywym dowodem na to, że nawet z bardzo trudnego stanu można wyjść.

Wszystkiego dobrego dla Was, Dziewczyny :hug: :kotek: i głaski dla Tysona :kotek:

Re: Kaya & Tyson

: 23 wrz 2018, 09:18
autor: Jaskier
Puk puk
Jest tu kto? :)

Re: Kaya & Tyson

: 23 wrz 2018, 10:45
autor: margita
I jak u Was Kasieńko?

Re: Kaya & Tyson

: 24 wrz 2018, 00:28
autor: Kasik
Jesteśmy :) Dziękuję wszystkim za troskę i życzenia zdrowia dla Kayci :serce:

Kaya na drugie ma ostatnio "rzygowniczek" :-/////
Ma porobione wszystkie badania, krew, usg, rtg, niby wszystko okej poza małymi odchyleniami, niedoborem B12, który uzupełniamy, ale i tak szału nie ma. Cieszę się, że wrócił jej apetyt, widać, że lepiej się czuje, ale do szczytu formy sporo brakuje. W kuwecie różnie, wymiotuje co drugi, trzeci dzień. Brała 2 tygodnie metronidazol, przez pierwszy tydzień również fenbendazol, 3 razy steryd w zastrzyku, co tydzień zastrzyk B12, ostatnio też przeciwwymiotne leki, od tygodnia dostaje tez enzymy i beta glukan. Trochę tego było, teraz mamy za 4 tyg na B12 przyjechać, chyba że wcześniej coś się wydarzy :-/////
Z metronidazolem przeprawa była ciężka na początku, mieliśmy już zrezygnować.próbowaliśmy podać w kapsulce szczypcami od weta, ale za płytko wsadzalam kapsulke do buzi i kończyło się wypluwaniem, za trzecim razem TZ został ugryziony w palec i wtedy stwierdziliśmy, że to koniec (znaczy TZ wrzeszczal różne rzeczy, których cytować nie będę :lol: ). Mało tego tak go udziabala, że bałam się, że męża będę musiała własnoręcznie dobić, w pewnym momencie żałowałam, że to nie mnie ugryzla :devil: W każdym razie ja zrezygnowałam, ale ranny TZ wziął tą rozmoczona lekko kapsulke i obtoczyl w FortiFlorze i ta franca zjadła po dobroci :lol: Jadła tak przez 2 tygodnie ten pieprzony metronidazol, dawalismy jej potem szybko jakieś 2-3 chrupki na przepchanie żeby się nie wróciło i gorzkim nie czknelo :mrgreen: Na szczęście nigdy nie przegryzla kapsułki bo byłoby po zawodach. Teraz to rzyganko doszło, raczej nie klaczki, sama nie wiem już o co chodzi.

Re: Kaya & Tyson

: 24 wrz 2018, 00:34
autor: Kasik
IMG-20180901-WA0003.jpg
Studio_20180921_152635.jpg
20180922_212157.jpg

Re: Kaya & Tyson

: 24 wrz 2018, 00:39
autor: Kasik
I Tysonek wczorajszy i dzisiejszy :)
20180921_131208-1.jpg
20180921_131240-1.jpg
20180923_085730.jpg
Śpijcie dobrze, dobranoc :roza:

Re: Kaya & Tyson

: 24 wrz 2018, 00:43
autor: Kasik
Żebyście nie musieli łebkow wykrzywiac :mrgreen:
Studio_20180924_004143.jpg

Re: Kaya & Tyson

: 24 wrz 2018, 10:02
autor: margita
Zdjęcia cudowne .... miód na serce :serce:
:milosc: :milosc: :milosc:
Trzymam dalej kciuki ... oby było już tylko lepiej.
Pięknie razem wyglądacie :mrgreen: