Sonia pisze:Mago czy dzisiaj czasami nie mamy środy? <mrgreen>
Podobno mamy <mrgreen>
[center]

[/center]
Gato jest bardzo kochany. Kocięce głupoty z główki nic a nic nie chcą mu wywietrzeć. Jak czasami nie widzę go obok siebie, a w domu zapada cisza, to jest więcej niż pewne, że właśnie łobuzuje na całego. I to niestety się sprawdza <lol> Jak już coś robi, na coś się uprze, to nie ma zmiłuj. Pozakładaliśmy w domu moskitiery na okna, bo bałam się, że zrobi sobie coś złego podczas polowań na muchy. Jak polował, to nie patrzył ani na jakiej jest wysokości, jak daleko do ziemi.
Jak śpi to tez nie kontroluje sytuacji, potrafi się rozkosznie przeciągać i na to konto spaść z drapaka <shock> Ostatnio wylądował na Lunie, która spała półkę niżej <lol>
Jest najwierniejszym fanem kulinarnych poczynań w domu. Kiedy tylko wejdę do kuchni, Gato już jest przy mnie. Im bardziej jestem zajęta, im bardziej mam umazane w czymś ręce, tym bardziej domaga się pieszczot. Potrafi rozpłaszczyć się na podłodze, tuż pod moimi nogami, chwycić łapkami za kostkę i tak trzymać <lol>
Gotowanie z Gato uczepionym do nogi to prawdziwa ekwilibrystyka <lol>
Uwielbia wsadzać pyszczek do naszego jedzenia, muszę bardzo pilnować porannej kawy ze spienionym mlekiem, bo nie raz już wąsy w tym mleku maczał.
Jest diabelnie inteligentny i przy tym wytrwały. Jego najnowsza pasja, to cieknąca woda z umywalki. Żebyście widzieli, jak obserwuje co ja robię, co dotykam, żeby woda leciała. Później łapką sam próbuje stukać w kurek od zimnej wody <lol>
Jeżeli chodzi o przytulanie, noszenie na ręku, włażenie na kolna, spanie na człowieku, no to po prostu nacieszyć się nie mogę. Najbardziej lubię, jak śpi kołami do góry i daje brzusio do głaskania.
Bardzo kochany z niego kotek.
Dzisiaj kończy 8 miesiąc życia <mrgreen> Wsadziłam go na wagę z tej okazji i waga mówi, że Dziecina waży 4,75kg.
Na zdjęciu Gato prezentuje swoje ulubione zajęcie z ostatnich dni, czyli życie POD kocem.
[center]

[/center]