Strona 38 z 43

: 20 lut 2012, 14:29
autor: Sonia
Małgorzata pisze:
Sonia pisze:Małgosiu to Bono powinien zespół z moją Brysią założyć. Moja za to namiętnie gra na żyłce z rolet, a najlepiej to się gra po północy <diabeł> <mrgreen>
Oczywiście, że po północy, a jakżeby inaczej? <lol>

Taki zespół to koniecznie musi mieć nazwę, na przykład Błękitne Gitary czy coś w tym guście <lol>
Hehehe albo BluBend <rotfl>

: 20 lut 2012, 21:12
autor: kotku
Hehe. Jakbyście szukali jeszcze kogoś do ekipy to Tosiek fantastycznie gra na żaluzjach - zwłaszcza drewnianych. świetnie mu to idzie, najchętniej w środku nocy lub nad ranem.
No i nie wiem co myślicie, ale przydałby się wokal.. jest tu jakaś artystka/jakiś artysta? <gwiżdże> <lol>

: 21 lut 2012, 08:50
autor: Agnieszka7714
Na artystę to mój Vini się nadaję. Śpiewa jak rasowy kastrat :haha:

: 21 lut 2012, 09:31
autor: Kamiko
Pięknie Bono rośnie , zawsze bardzo brysiowy na zdjęciach i proporcjonalnie zbudowany :kotek:

: 21 lut 2012, 09:45
autor: Hann
Bono jest boski <!> Prawdziwy kawał faceta... <oops> I jakie oko <zakochana>

: 21 lut 2012, 12:07
autor: Ania_83
W sumie moją Lunie na casting do zespołu też mogłybyście zaprosić. Umie grać koralikami o szybę lub kaloryfer.. <mrgreen> Może się nada..

: 21 lut 2012, 12:12
autor: Małgorzata
Hehe, widzę, że zespół się rozrasta <mrgreen> Przydałoby się jakiś festiwal zorganizować i może nawet płytę wydać <lol>

: 21 lut 2012, 18:59
autor: aneby
Ja wiem, że to brzdąkanie było wkurzające, ale nie mogę się powstrzymać <lol> :haha:

U mnie wystawienie futra z sypialni skończyło się głośnym miałkiem, przy którym stopniałam jak wosk i z powrotem wpuściłam kota <roll>

: 21 lut 2012, 20:21
autor: Małgorzata
aneby pisze:Ja wiem, że to brzdąkanie było wkurzające, ale nie mogę się powstrzymać <lol> :haha:

U mnie wystawienie futra z sypialni skończyło się głośnym miałkiem, przy którym stopniałam jak wosk i z powrotem wpuściłam kota <roll>
Ja mam tak, że nawet gdybym go wystawiła za drzwi sypialni, to i tak by wszedł, bo mam wszędzie pootwierane drzwi we dnie i w nocy.

Nie potrafię spać przy zamkniętych drzwiach (wejściowe jedynie zamknięte na cztery spusty <lol> ). A to dlatego, że 13 lat temu, kiedy byłam w 8 miesiącu ciąży, podczas mojej obecności w domu, wszedł mi do chaty złodziej. Czy ja już wspominałam, że urodziłam się 13-go? <lol> Miałam wtedy pozamykane drzwi w każdym z pomieszczeń. Mieszkanie było dopiero co oddane do użytku, jeszcze czuć było beton wszędzie i nie zrobiliśmy podstawowej rzeczy, jaką jest wymiana wkładki w zamku. Złodziej (zapewne były pracownik budowy) otworzył sobie drzwi własnymi kluczami!!! :-x Zanim to zrobił, dał krótki sygnał domofonem, na który nie zareagowałam, gdyż jak już wspominałam, miałam wielki brzuch. Gość pewnie pomyślał, że nikogo nie ma i wszedł sobie do mieszkania. Sądziłam, że to mąż, więc nie wstałam od razu (przypominam: brzuch!). Ale przez szklane drzwi (szkło takie grube, nieprzejrzyste) zauważyłam, iż gość ma kaszkiet, a takowych przybrań mój mąż nie nakładał. Podniosłam się, facet usłyszał szelest, zobaczył zarys hipopotama i zwiał. Dopiero wtedy do mnie dotarło, co się w ogóle wydarzyło <strach>

A teraz puenta: mieliśmy z mężem schowaną w mieszkaniu kasę sprezentowaną przez gości ślubnych, która miała nam posłużyć na zakup wyprawki (było tego ponad 5 tys. PLN + 200 marek niemieckich - 13 lat temu to nie było tak mało). Zabrałam tę kasę, wyszłam z mieszkania i zostawiłam mężowi kartkę z tekstem: W DOMU BYŁ ZŁODZIEJ, PRZYJDŹ PO MNIE NA UCZELNIĘ.

Wtedy telefony komórkowe nie były tak powszechne jak teraz, mieliśmy jeden na spółę. To sobie wyobraźcie, co mój mąż przeżył, gdy zajrzał w miejsce, w którym miała być kasa <lol>

W każdym razie od tamtej pory nie zamykam żadnych drzwi (poza wejściowymi i od toalety <diabeł> ), ponieważ tylko w otwartej przestrzeni czuję się bezpieczna. Czuję, że mam nad nią kontrolę.

Stąd też Bono ma super luz w chacie i włazi, gdzie popadnie (tylko do naszej toalety ma zakaz wstępu <mrgreen> , ale ma swoją własną w łazience ;-)) ).

: 21 lut 2012, 20:32
autor: kotku
Małgorzata pisze:Hehe, widzę, że zespół się rozrasta <mrgreen> Przydałoby się jakiś festiwal zorganizować i może nawet płytę wydać <lol>
A potem zgarniać gaże i tantiemy <lol> boskooo