Mossy z TYCAT PL, w domu zwana Luną - liliowa brytyjka :))
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
Bardzo Wam dziewczynki dziękuję !
To jeszcze pokażemy filmik jak Luniak się bawi.. tzn to już było pod koniec i na zasadzie chowam się i atakuję ;)
Lunia z piórkiem
To jeszcze pokażemy filmik jak Luniak się bawi.. tzn to już było pod koniec i na zasadzie chowam się i atakuję ;)
Lunia z piórkiem
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
A ja muszę sie dzisiaj pożalić
Lunia pierwszy raz od ponad 1,5 miesiąca który jest ze mną spała daaleko ode mnie..
Zdarzyło jej się ze 4 razy że spała na drapaku a nie ze mną.. ale wczoraj przeszła sama siebie.. bo spała sama w drugim pokoju..
Czytam sobie książkę, Lunia standardowo po szale na moim łózku poszła zjeść, potem siku, potem zwiedzanie drugiego pokoju (jakby dawno jej tam nie było) i... czekam.. czekam.. a tu nic ! Normalnie już u mnie była na łóżku i szykowałyśmy się spać. Więc idę sprawdzić co się z nią dzieje bo jakoś cicho.. a ona lezy sobie na kanapie.. podchodzę do niej..podnosi zaspany łepek, włącza motorek, ja sie zabieram za mizianki i gadam do niej co się stało?? czemu Ty tutaj?? No wiesz.. <zakochana> Wstała, papatrzyła na mnie i poszła ze mna do sypialni. Skoczyła 3 razy po łóżku, pomachała koralikami na oknie i znowu poszła do drugiego pokoju.. Normalnie odprowadziła mnie do łóżka i sama wróciła na wcześniej zajmowane miejsce ! <shock>
Przecież ona nigdy tam nie spała w nocy, tylko wtedy jak ja tam siedziałam..
Z tej rozpaczy nie mogłam zasnąć.. a przyszła do mnie dopiero chyba nad ranem - standardowo 20 min przed budzikiem..
No wiecie co... <strach>
Lunia pierwszy raz od ponad 1,5 miesiąca który jest ze mną spała daaleko ode mnie..
Zdarzyło jej się ze 4 razy że spała na drapaku a nie ze mną.. ale wczoraj przeszła sama siebie.. bo spała sama w drugim pokoju..
Czytam sobie książkę, Lunia standardowo po szale na moim łózku poszła zjeść, potem siku, potem zwiedzanie drugiego pokoju (jakby dawno jej tam nie było) i... czekam.. czekam.. a tu nic ! Normalnie już u mnie była na łóżku i szykowałyśmy się spać. Więc idę sprawdzić co się z nią dzieje bo jakoś cicho.. a ona lezy sobie na kanapie.. podchodzę do niej..podnosi zaspany łepek, włącza motorek, ja sie zabieram za mizianki i gadam do niej co się stało?? czemu Ty tutaj?? No wiesz.. <zakochana> Wstała, papatrzyła na mnie i poszła ze mna do sypialni. Skoczyła 3 razy po łóżku, pomachała koralikami na oknie i znowu poszła do drugiego pokoju.. Normalnie odprowadziła mnie do łóżka i sama wróciła na wcześniej zajmowane miejsce ! <shock>
Przecież ona nigdy tam nie spała w nocy, tylko wtedy jak ja tam siedziałam..
Z tej rozpaczy nie mogłam zasnąć.. a przyszła do mnie dopiero chyba nad ranem - standardowo 20 min przed budzikiem..
No wiecie co... <strach>
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław