Strona 38 z 49
Re: Yana, Olam, Bonii
: 06 lut 2015, 13:19
autor: MoniQ
Dzień dobry słodziaki <zakochana>
Uwielbiam takie łaciatki <serce>

Re: Yana, Olam, Bonii
: 06 lut 2015, 13:19
autor: Aga L.
Piękne są takie kolorowe koteczki. A Oluś co tak siedzi jak sirotka? Bardzo jest na tym zdjęciu podobny do mojego Bohunka.
Re: Yana, Olam, Bonii
: 06 lut 2015, 13:33
autor: Izabela AD
Bo Oluś zawsze robi minkę sirotki jak pańcia spóźnia się z obiadkiem dla niego.
Szykuję się na gastroskopię , mam już takie oczy ze strachu <shock> <shock> <shock>
Re: Yana, Olam, Bonii
: 06 lut 2015, 16:03
autor: AgnieszkaP
Yaneczka i jej kolorki <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> Cudna <pokłon>
Olusiu i ciocia pozdrawia
Iza <ok> <ok> <ok> za badanie

Re: Yana, Olam, Bonii
: 06 lut 2015, 16:07
autor: Becia
Kocham łateczki Yaneczki <zakochana> <zakochana> <zakochana> Przepięknie pomalowana kotunia <serce>
Olamek jaki grzeczniutki, słodka czekoladka <serce> <serce> <serce>
Re: Yana, Olam, Bonii
: 06 lut 2015, 18:26
autor: Kasik
Śliczne koteczki, ale Olus tylko jedno zdjęcie?

<serce> <serce>
Iza

Kciuki za zdrówko i wynik gastroskopii <ok> <ok> <ok>
Re: Yana, Olam, Bonii
: 06 lut 2015, 19:29
autor: elwiska3
<serce> Śliczna dziewczynka i uroczy chłopczyk <serce>
Re: Yana, Olam, Bonii
: 06 lut 2015, 20:16
autor: beev
jakie tu piekne koteczki mieszkają <serce> <serce> <serce>
Re: Yana, Olam, Bonii
: 07 lut 2015, 12:48
autor: dagusia
Jaki ona ma pieknie pociapany pyszczek <zakochana> śliczntka <zakochana>
a kocurek oaza spokoju jak na krola przystało

Re: Yana, Olam, Bonii
: 07 lut 2015, 17:46
autor: Izabela AD
I jak tu spokojnie żyć...

.
Tyle ostatnio problemów i badań, tyle bieganiny po lekarzach. Parę dni temu napisałam, żeby tylko koty były zdrowe...i dzisiaj koło południa wylądowaliśmy u weta z dwoma naraz .
Jakiś tydzień temu zauważyłam ,że Olkowi załzawiło oczko, przemyłam - mówię bez paniki , poobserwuję , zobaczę . Wczoraj w południe oczko prawe załzawione a wieczorkiem z ropką zieloną w kąciku. Zdążyłam powiedzieć: jutro chyba do weta. Dzisiaj rano to samo. Po śniadaniu Yanka przyszła na miziaki i ..... oczy zalane łzami jakby obierała cebulę!
Mają zapalenie spojówek . Dostały różne krople ... i zakraplamy.
Moja kolorowa panienka totalnie na mnie obrażona.
Tu chyba pomyślała, że Olek przy niej usiadł . Och! Jakby śmiał! <lol>
A tymczasem słodziak w kąciku grzecznie odpoczywał.
A kysz choróbska <mago>