Strona 38 z 471

Re: Pyza

: 17 cze 2014, 22:11
autor: MoniQ
W wersji biedronkowej też pięknie :) :kotek:

Mówiłaś, że ma szwy wewnętrzne, to może kubraczek nie jest jej aż tak potrzebny? Czy wykazuje mocne zainteresowanie ranką? Bo nasza Khaleesi też miała takie szycie i nie miała kubraczka w ogóle, ale fakt, że się nie lizała tam za mocno...

Re: Pyza

: 17 cze 2014, 22:19
autor: PyzowePany
Moniq, właśnie też się nad tym zastanawiamy, może jutro w dzień zrobimy test i pozwolimy jej pochodzić troszkę bez niego, będziemy bacznie obserwowali jej zachowanie :)

Re: Pyza

: 17 cze 2014, 23:15
autor: Miss_Monroe
PyzowePany pisze:Moniq, właśnie też się nad tym zastanawiamy, może jutro w dzień zrobimy test i pozwolimy jej pochodzić troszkę bez niego, będziemy bacznie obserwowali jej zachowanie :)
Nie zdejmujcie w żadnym razie kubraczka, skoro założył go weterynarz to należy postępować ściśle według jego zaleceń.

Re: Pyza

: 18 cze 2014, 15:35
autor: PyzowePany
Nie będziemy kombinować, ma wytrzymać 7 dni i choćby się ze sto razy wypakowała z kubraka, to my ją 101 razy zapakujemy z powrotem <mrgreen>
Dzisiaj znowu kaftanik leżał obok śpiącego kotka... <roll>
Martwi mnie tylko jedna sprawa, od powrotu do domu po zabiegu nie było qpy w kuwecie :( :( :(
Je i pije normalnie, mam nadzieję, że się nie zakorkowała kłaczkami, Bezopet dostawała regularnie...

Re: Pyza

: 18 cze 2014, 15:37
autor: yamaha
Poczekaj, nie martw sie na zapas.
Z tego co licze, kupy nie bylo po prostu raptem WCZORAJ.
A ze sterylka (wiec glodowka) przedwczoraj, to niby z czego miala byc ? <lol> Z powietrza ? ;-))
Moze jeszcze dzis do wieczora bedzie ;-)) <ok>

Mojej Missy tez sie od czasu do czasu zdarza, ze jeden dzien nie ma kupki w kuwecie. ;-))

Re: Pyza

: 18 cze 2014, 15:38
autor: Zosiak
Pyzunia ratowniczka - noooo cuuudo <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Kubraczek trzymalabym jej dluzej niz te 2-3 dni, bo na pewno tez ogranicza "szalenstwa". Nie wiem jak sie to ma do szwow wewnetrznych, ale ja wlasnie trzymajac moja Lilke w kubraczku az do ostatniego dnia mialam pewnosc, ze sobie nie pozrywa ich smigajac za muffami ;-))
Qupal sie pewnie dzis pojawi - kciukamy za jelitka <ok>

Re: Pyza

: 19 cze 2014, 10:28
autor: MoniQ
Co do kupy to lepiej zapytaj weterynarza. Bo na początku to może być też spowodowane bólem, więc się może nie chcieć załatwiać. U nas było podobnie, po 2 dniach bez kupy dostała RC Fibre i wtedy poszło.

Re: Pyza

: 19 cze 2014, 10:38
autor: Fusiu
Myślę, że qpalek juz dziś się pojawi. Trzymam kciuki. Będzie dobrze

Re: Pyza

: 19 cze 2014, 10:46
autor: ania1978
i ja trzymam <ok> <ok> <ok> za Pyzulke :kotek: ślicznie wygląda w tych kubraczkach <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Pyza

: 19 cze 2014, 11:26
autor: PyzowePany
Wybaczcie, że zaczynam dzień od takich informacji, ale kupal jest <mrgreen> Musiliśmy otworzyć kuwetę na całą szerokość, bo chyba kicia się bała wejść w kubraku <roll>
Oczywiście w nocy znowu zostawiła nam kubraczek na łóżku, a sama poszła zwiedzać świat, ehhh... jeszcze tylko kilka dni... <mrgreen>