Strona 38 z 186

Re: Liluszka

: 12 kwie 2016, 13:06
autor: Limonka
jaki fajny, a mina na ostatniej fotce.- no jak z dzieckiem. Brudne dziecko=szczęśliwe dziecko <mrgreen>
......widać że mu dobrzeeeee :-)

Re: Liluszka

: 12 kwie 2016, 13:09
autor: Sonia
No piękny przytulasek z Milusia <zakochana> :kotek:
Wiedział chłopak, jak się ustawić w życiu <mrgreen>
Ja nie wiem, co jest w tych warzywkach, ale u mojego Tamisia też się objawiła miłość do nich, czego wcześniej nie robił. Jak tylko robię rosół i mam na blacie korzeń pietruszki, marchewki, selera do obrania, to Tamiś się do tego głową przytula i się ociera <shock>

Re: Liluszka

: 12 kwie 2016, 13:12
autor: Luinloth
Sam sobie wybrał domek i Dużych <zakochana> Widać, że dobrze wybrał i jest szczęśliwy <zakochana>

Re: Liluszka

: 12 kwie 2016, 13:14
autor: asiak
Słodziaczek <zakochana> Jak się dobrze ustawił chłopak, wiedział gdzie przyjść <lol>

Re: Liluszka

: 12 kwie 2016, 13:47
autor: yamaha
<lol> Rodzice wydali corke i na drugi dzien adoptowali synka <rotfl>
Nie bylas zazdrosna ?

Sliczny jest <zakochana> <zakochana> <zakochana>
A juz brudasek to NAJ NAJ <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Liluszka

: 12 kwie 2016, 14:05
autor: Kamila
yamaha pisze:<lol> Rodzice wydali corke i na drugi dzien adoptowali synka <rotfl>
Nie bylas zazdrosna ?

Sliczny jest <zakochana> <zakochana> <zakochana>
A juz brudasek to NAJ NAJ <zakochana> <zakochana> <zakochana>

:haha: :haha: :haha: Yam, bilans musi wyjść na zero <lol> <lol>

Re: Liluszka

: 12 kwie 2016, 16:04
autor: Beate
Miłość z niego bije, słodki jest baaaardzo <serce>

Re: Liluszka

: 12 kwie 2016, 16:27
autor: paquerette
aż się popłakałam ze śmiechu jak czytałam o przyjacielskich kartofelkach ;)
Boski jest, przypomina mi moją kotkę z czasów dzieciństwa, Miksuię :)

Re: Liluszka

: 12 kwie 2016, 17:30
autor: fado123
to ostatnie zdjęcie jest fantastyczne a ten jego uśmiech super

Re: Liluszka

: 12 kwie 2016, 21:14
autor: Kamila
Sonia pisze:No piękny przytulasek z Milusia <zakochana> :kotek:
Wiedział chłopak, jak się ustawić w życiu <mrgreen>
Ja nie wiem, co jest w tych warzywkach, ale u mojego Tamisia też się objawiła miłość do nich, czego wcześniej nie robił. Jak tylko robię rosół i mam na blacie korzeń pietruszki, marchewki, selera do obrania, to Tamiś się do tego głową przytula i się ociera <shock>
Soniu, Miłuś pałą miłością tylko do kartofelków i to tych zakopanych w ziemi niestety, tak długo tarza się w ziemi aż jakiś w końcu się pojawi, wtedy leży cały boży dzień przytulony do bulwiastego kolegi, a na noc idzie się przytulać do swoich ludziów <shock>
Ale muszę Wam powiedzieć, że Miłuś nie ma tak kolorowo, bo w domu Rodziców mieszka jeszcze taka jedna "koto -psa" (pies co myśli że jest kotem) co to uważa że ma monopol na Pańcine kolanka i jak tylko widzi, że czyjeś ręce wyciągają się w stronę Miłusia, słyszy że ktoś go woła lub zobaczy, ze Miłuś już się mości na kolankach, brzuchu lub szyi swojego Pana lub Panci, to wierzcie mi zaczyna się istny armagedon, ganianie i kotłowisko takie, że niestety ale Miłuś musi ustąpić......wtedy idzie do .....kartofelków :-///// Dobrze, ze one rosną tylko w lecie <lol>