Strona 38 z 60

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 08 lis 2016, 23:43
autor: yamaha
<zakochana> <zakochana> <zakochana> :kotek:

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 09 lis 2016, 15:45
autor: joakar
Gilbercik dziękuję za miłe słowa :kwiatek:
oleena pisze:Gilberciku a co Ty tam tak czytasz zawzięcie? Może Cioci coś polecisz? :-)
Czytaliśmy Zatokę westchnień Nory Roberts, ale nie polecamy. Jak lubimy Norę to ta książka to jakieś nieporozumienie.

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 10 lis 2016, 21:29
autor: BabaJaga
No że też ja nie wpadłam na pomysł, aby łapę mojego miśka wykorzystać jako zakładkę do książki. :-D :-D :-D
Niuni nie będę raczej zatrudniała do tego celu, bo ona tylko jako dziurkacz sprawdza się wyśmienicie. <lol>

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 10 lis 2016, 22:34
autor: oleena
joakar pisze:Gilbercik dziękuję za miłe słowa :kwiatek:
oleena pisze:Gilberciku a co Ty tam tak czytasz zawzięcie? Może Cioci coś polecisz? :-)
Czytaliśmy Zatokę westchnień Nory Roberts, ale nie polecamy. Jak lubimy Norę to ta książka to jakieś nieporozumienie.
Nie czytałam jeszcze żadnej książki Nory Roberts, więc może zacznę od najlepszej? :-) Gilbercik wie na pewno która to ;-)) W końcu to taki oczytany kocurek :kotek:

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 12 lis 2016, 11:12
autor: joakar
Uciekłem dzisiaj z domu aby upolować kilka motylków...

Obrazek

Motylków nie było, były liście...

Obrazek

Zmrożone liście...

Obrazek

Ani jednego zabłąkanego motylka...

Obrazek

Obrazek

Pozostaje mi czekać do wiosny

Obrazek

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 12 lis 2016, 11:16
autor: fado123
jaki on piękny na tym dworku w słoneczku , no ale na motylki to już chyba nie ma co liczyć <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 12 lis 2016, 12:05
autor: Beate
Cudo <serce>

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 12 lis 2016, 13:56
autor: yamaha
<zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 12 lis 2016, 16:51
autor: Kamila
Śliczny lilaczek <zakochana> <zakochana> Gilberciu a w łaputki to ty nie zmarzłeś?

Re: Gilbert Burcusie*PL

: 12 lis 2016, 18:46
autor: BabaJaga
No fakt, że motylków już nie spotkamy w ogródku. Ale są jeszcze szanse na biedronkę. <mrgreen> Ja ostatnio zbierałam moje winogrona na domowe winko. Gdy przyniosłam do domu wiaderka z plonami, kilka biedroneczek powychodziło z nich na kuchnię. Koty miały ubaw przedni. Przez pół dnia po domu za biedronkami krok w krok. Tropiły, jak te istne szerloki holmsy.<lol> <lol> <lol>