Dawno nie pokazywaliśmy brygady, dawno nie pisaliśmy co słychać...
...więc na dobry początek - Frosiek i słowo o nim
Froś zrobił się okropnym pieszczochem. Często zamęcza nas dotkliwym miauczeniem w celu wymuszenia pieszczot. Przytula się i dąży do kontaktu fizycznego za wszelką cenę. Po prostu zwykła kocia szmata...
...od kolan jednak dalej daleko.
Stosunki międzykocie? Raczej bez zmian - męczy Tośkę niemiłosiernie (zresztą z wzajemnością). Lennego ma na dystans, chociaż dosyć często śpią ze sobą, czasem wbije się zębami w jego przerzedzone rude futro, albo "nałoży nań łapę".
Z niedawno odkrytych - lęk wysokości! Wszystko co wyżej niż 1m. wywołuje lęk, to co wyżej niż 1,5m. palpitacje z drgawkami.
Rozumu dalej niewiele....
...jednak, za tą jego frankową nieporadność i niespotykaną u innych kotów elokwencję, kochamy go niemiłosiernie.