Re: Karmelek - nasze maleństwo
: 11 lut 2016, 22:17
Gospodarz na 6 z plusem z Karmelka :-)
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
<lol> <lol> <lol> super patent.... też muszę pozbyć się okularów <mrgreen>elwiska3 pisze:Kasiu włosków w talerzach nawet jak zostawił to w jasnych nie widać a i dziadkowie Melkowi bez okularów jedli
<lol>Kasik pisze:Karmelku, jak ty pieknie nakryles do stolu <lol> <lol> <lol>
Mam nadzieje, ze troche wlosow zostawiles w talerzach co by goscie za czesto sie na obiadki nie wpraszali <diabeł> <lol>
<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Stół to jedna z ulubionych miejscówek Karmelka oraz droga na komodę i drapak ... już nawet obrusu nie mam bo przy zeskoku przeszkadza, marszczy się i ujeżdża <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>AgnieszkaP pisze:<lol>Kasik pisze:Karmelku, jak ty pieknie nakryles do stolu <lol> <lol> <lol>
Mam nadzieje, ze troche wlosow zostawiles w talerzach co by goscie za czesto sie na obiadki nie wpraszali <diabeł> <lol>
<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
![]()
Elwiska, czy ja dobrze pamiętam? Już kiedyś była fotka Karmelka rozłożonego między talerzami na środku stołu.
Kto by obrus trzymał na stole, skoro przeszkadza dla koteczka <lol>elwiska3 pisze:Stół to jedna z ulubionych miejscówek Karmelka oraz droga na komodę i drapak ... już nawet obrusu nie mam bo przy zeskoku przeszkadza, marszczy się i ujeżdża <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>AgnieszkaP pisze:<lol>Kasik pisze:Karmelku, jak ty pieknie nakryles do stolu <lol> <lol> <lol>
Mam nadzieje, ze troche wlosow zostawiles w talerzach co by goscie za czesto sie na obiadki nie wpraszali <diabeł> <lol>
<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
![]()
Elwiska, czy ja dobrze pamiętam? Już kiedyś była fotka Karmelka rozłożonego między talerzami na środku stołu.
Norka, juz lubie Twojego meża, widać, ze to swój chłop jest <lol> <lol> <lol>norka pisze:...
tak w temacie kotów na stole....była u nas szwagierka i zobaczyła jak Wezyr wskoczył na stół w kuchni i pyta kota " tobie tak wolno z nieumytymi łapkami na stół wchodzić?"
na to mój mąż odpowiedział:
on może , za to w tym domu kota nie można pogłaskać jeśli się nie ma umytych rąk ... <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
mina mojej szwagierki.....bezcenna![]()
![]()