Strona 39 z 249

Re: Inky i Indygo

: 02 lip 2013, 15:44
autor: Beate
:haha: :haha: :haha:

Re: Inky i Indygo

: 03 lip 2013, 10:09
autor: yamaha
Slonick pisze: (...) kot ma i lewe lapy i prawe lapy i tylne lapy i przednie lapy i lewa strone kota i prawa strone kota i lewa tylnia strone kota i prawa tylnia strone kota..... moge dalej, ale mysle ze juz masz ogolny obraz tego jak skomplikowana budowe ma kot i ile trzeba zrobic zdjec zebysmy mogli go rzetelnie ocenic. <mrgreen>
Lepiej bym tego nie ujela ! <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
DAWAC TU PROSZE SZYBKO FOTKI MALUSZKOW ! :hammer:

;-))

Re: Inky i Indygo

: 03 lip 2013, 10:16
autor: Hann
Historia z konewką jest rewelacyjna <lol> I jakie zdjęcia <pokłon> I jaki dom :-) No wszystko mi się podoba <mrgreen>

Re: Inky i Indygo

: 03 lip 2013, 10:41
autor: Slonick
Yamaha, ja to w pracy dzielnie wyrabiam 300% normy, takze mozna liczyc wylacznie na malzonke w kwestii zdjec.

Re: Inky i Indygo

: 03 lip 2013, 23:03
autor: Jennefer
Juz prawie noc i zadnych wiesci? Co Maluchy robia? :->

Re: Inky i Indygo

: 03 lip 2013, 23:28
autor: xennaextra
Maluchy są cudne! <serce>
Fajnie, że mogą razem broić, no i mają takie ładne terytorium do demolowania... tzn. eksplorowania <gwiżdże>

Re: Inky i Indygo

: 03 lip 2013, 23:34
autor: MoniQ
Slonick pisze:Yamaha, ja to w pracy dzielnie wyrabiam 300% normy, takze mozna liczyc wylacznie na malzonke w kwestii zdjec.
Ale jak to? U yamahy pisałeś, że 8 godz. nic tylko forum... ;)
No chyba, że szef czyta to sorry <gwiżdże>

Re: Inky i Indygo

: 03 lip 2013, 23:41
autor: Slonick
Kociaki byly u weterynarza na sprawdzeniu, ale z Ania, wiec jej pozostawie relacje :)

Re: Inky i Indygo

: 04 lip 2013, 11:29
autor: Slonick
MoniQ pisze:
Slonick pisze:Yamaha, ja to w pracy dzielnie wyrabiam 300% normy, takze mozna liczyc wylacznie na malzonke w kwestii zdjec.
Ale jak to? U yamahy pisałeś, że 8 godz. nic tylko forum... ;)
No chyba, że szef czyta to sorry <gwiżdże>
Forum tak, ale skad mam w pracy zdjecia brac? Szef powiedzial ze koty lubi bardzo, nawet ponoc ma, ale ze do pracy nie moge przyprowadzic, bo musieliby im wyplacac pensje, a niestety cala firmowa kasa idzie na moja wyplate :-/////

Re: Inky i Indygo

: 04 lip 2013, 11:33
autor: Slonick
A dzis sie nie wyspalem, bo najpierw o 5 przyszedl Inky z polgodzinnym traktorem (na ogol 5 minut glaskania mu wystarczalo o tej porze), a pozniej sie zaczeli ganiac po lozku i tyle bylo mojego spania. Chyba bede musial zaprowadzic porzadek :hammer: