Strona 39 z 137
Re: Żwirek
: 27 lut 2013, 09:30
autor: yamaha
Rozowy, czerwony czy niebieski ?
Ja, poza faktem ze niebieski nie pachnie talkiem, roznicy nie widze <strach>
Re: Żwirek
: 27 lut 2013, 09:32
autor: SHEszunia
Bazyla kupiłysmy lawendowego.. Nie pachniał zbyt intensywnie, ale był OK
Re: Żwirek
: 27 lut 2013, 09:33
autor: yamaha
Bazyle, Benki itp. to chyba produkty tylko na polski rynek, bo u nas tego nie ma
No wlasnie ten GG mi sie dosc drobny wydaje, ale moze jednak sprobuje.
Re: Żwirek
: 27 lut 2013, 09:35
autor: Sonia
Wszyscy co przeszli na GG po CBE+ to się zachwycali, więc warto spróbować.
Najwyżej postaw kuwetę w garażu z tym GG. Nawet jak tam coś Missy wyniesie na futerku, to przecież w garażu to nie będzie tragedia <mrgreen>
Re: Żwirek
: 27 lut 2013, 09:38
autor: SHEszunia
GG jest fajny, nie śmierdzi, ładnie się zbryla, nie lepi się do kuwety... ale faktem jest że u mnie troszkę się nosi... ale nie jest znów aż tak tragicznie.. tylko troszkę koło kuwetki... Nie wiem jak to będzie przy wiewiórczym futeku... Ale szczerze Ci go polecam.
Re: Żwirek
: 27 lut 2013, 09:42
autor: yamaha
Sonia pisze:
Najwyżej postaw kuwetę w garażu z tym GG. Nawet jak tam coś Missy wyniesie na futerku, to przecież w garażu to nie będzie tragedia <mrgreen>

kuweta w garazu to nie jest rozwiazanie - bo drzwi z domu do garazu sa prawie zawsze zamkniete (poza wieczorem i weekendami, jak jestesmy w domu) - inaczej moglibysmy "rozjechac" kota wjezdzajac do garazu samochodem, albo ona "czmychnac" na dwor bez naszej wiedzy jak tylko drzwi garazu by sie otwieraly.
Re: Żwirek
: 27 lut 2013, 10:04
autor: yamaha
Zamowilam ten GG rozowy, z dodatkiem silikonu.
Zobaczymy w piatek /poniedzialek, jak zooplus dostarczy, co na to Missy....
Re: Żwirek
: 27 lut 2013, 10:35
autor: Yola
Alicia uzywa CBE, nigdy nie kupowalam innego, zanim po nia pojechalam pytalam jaki ma w hodowli i kupilam taki sam. Strasznie sie nosi.
Za to moja sp. Nelly uzywala betonitowego, tez byla dlugowlosa i musze przyznac, ze betonitowy tak sie nie nosil, pewnie dlatego, ze jest ciezszy, lepiej sie zbrylal, ogolnie byl OK, tylko sprzatanie kuwety jest mniej przyjemne, bo caly urobek trzeba zbierac do woreczka zamiast wrzucania do toalety.
Aha. Ja go zawsze kupowalam w sklepach stacjonarnych, bo jest cholernie ciezki i takich wielkich toreb nie bylo do kupienia w internecie.
Re: Żwirek
: 05 mar 2013, 16:53
autor: magdaita
A ja urządziłam w domu kącik kuwetkowy <lol>
Najpierw kuweta stała przy drzwiach wejściowych.
Jak mąż wracał z pracy, zawsze kąśliwie zauważał, że w domu śmierdzi jak cholera.Jak w kocim kiblu. W łazience ja nie chciałam kuwety, a on nigdy by się nie zgodził.
Mi samej było głupio, jak przyszedł listonosz, albo inny pomiarowiec - człowiek ,który np. spisuje liczniki <lol> i czuł zapaszek z kuwety.
A zaraz koło kuwety są drzwi do piwnicy- podpiwniczenia, normalnie, terakota, grzejniki i kilka pomieszczeń gratów oraz korytarz. I w jednym końcu tego korytarza wyłożyłam kawał podłogi folią malarska, jest tania i duża - jedno opakowanie na 2 razy. Potem ją przyłożyłam deskami, które zostały z podłogi na górze. Ustawiłam 4 kuwety - I teraz najważniejsze. Trzeba było przyuczyć kocury, że teraz sikają na dole. Drzwi do piwnicy przez kilka dni były otwarte , jedna kuweta na schodach, druga niżej i dalsze w kąciku kuwetkowym.
Oczywiście zanosiłam kocury do nowego kącika, a Hawciowi od razu się tam spodobało.
Sprzątam w kąciku codziennie.
Żwirek mam najtańszy z Lidla . Ale jest taki gliniasty.
Raz kupiłam z ogłoszenia na tablicy pl tzw. pelet drewniany.
To takie grubsze jakby z maszynki do mięsa sklejone trociny.
I to było dobre i ekologiczne, bo nie klei sie do kuwety, nie przyczepia do kotów.
Re: Żwirek
: 05 mar 2013, 23:07
autor: Giovanna
Złamałam się i zamówiłam kolejne pudlo WBCL (15 kg + 3kg w Animalii w promocji, jak na razie w przeliczeniu na kg wychodzi najtaniej, chyba). Ale wcześniej caly dzień dumałam. Drogi jest strasznie, a nie mogę go utylizować w toalecie. Ale wreszcie nie mam żwirku nigdzie poza dywanikiem pod kuwetą. Zaczęłam zastanawiać się nad GGM, ale nie wiem co znaczą określenia "trochę się nosi", "prawie się nie nosi", "mniej się nosi niż CB+" - no ten mialam wszędzie! i czy to oznacza, że będzie tak jak przy WBCL czy jednak gorzej. Postanowiłam przeprowadzić test ilościowo-wartościowy i zastanowię się co dalej.