Pani Ula mnie zabije, ale mam madzieję, że wie, że jak nie piszę w pierwszej kolejności, to znaczy, że nie ma nic pilnego ani niepokojącego <mrgreen>
Elmo nie ma żadnej wady postawy, proszę tutaj kotka nie obrażać, i nie przypisywać rzeczy, które nie zyskały potwierdzenia <lol> Chodząc stawia stopy równolegle, zadbałabym jedynie o suplementację pod kątem stawów, bo duży jest

. Pod kątem stawów to znaczy dobrze przyswajalne białko, Omega 3, glukozamina, chodzi o to, żeby były mocne, bo w jednej przedniej łapce Elmoś niekiedy wchodzi na palce tak "przechodząc" przez nadgarstek, nie wchodzi na wyprostowaną łapkę, tylko prostuje w ruchu, tak to wygląda, jakby ją trochę oszczędzał, może jest ten staw osłabiony, może pobolewa. Po prostu bym dbała o ten element bardziej, niż standardowo, ale stawia Elmoś łapki na palcach. To przechodzenie, jak opisałam, plus może odciążanie łapki przy siedzeniu, z takim skręceniem, może właśnie wskazywać na to, że trzeba by ten element wzmocnić.
Ale chodzi równolegle, na palcach, proszę kotka nie obrażać <lol> Tendencję do wykoślawiania mają niestety koty ciężkie, a niektóre po prostu mają tak ustawione kolana/nadgarstki. U kocurów częsta jest tendencja do wykoślawiania tylnych łap, na pewno trzeba na to zwracać uwagę, bo aparat ruchu jest powiązany, mam na myśli różne stawy, i koślawe kolana to większe prawdopodobieństwo problemów z biodrami w późniejszym wieku. Ja ze swoimi kocurami trenuję, bo niekiedy stawianie łap z piętami do środka nie wynika ze złej budowy stawu, a z nierównego napięcia mięśni, i masaż tego wewnętrznego mięśnia (przywodziciel uda? nie śmiejcie się, nie pamiętam już nazwy <lol> ten wewnątrz uda) rozluźnia go, pozwalając na prawidłowe ustawienie stopy, a przy okazji ćwiczy też staw biodrowy. Przy gładkich podłogach ten mięsień jest często nadmiernie napięty. U kotek jest to rzadsze, ale bardziej znaczące - kotki z tendencją do wykoślawiania nóg mają statystycznie więcej problemów z porodami. To pewnie dlatego, że kolano i pięta jest najczęściej wypadkową tego, co dzieje się w biodrach tak naprawdę, i może mają inaczej miednicę ustawioną, niekiedy wystarczy odrobinę iny kąt pochylenia, i już jest problem z wprowadzeniem kociaka do kanału. Nie wiem, tak sobie myślę, bo statystyka tylko na to wskazuje, nie piszą, dlaczego. U mnie w każdym razie się potwierdza, moją jedyną kotką z lekko koślawymi nogami jest Negra, i u niej porody są najbardziej stresujące. Pozostałe kotki stawiają stopy, jak to opisała Yolla, i w przyszłości na pewno będę to brała pod uwagę przy zostawianiu koteczki do hodowli.
Toście się naczytali <lol> Elmoś piekny, i jaki wychowany <zakochana>