Soniu ...
pewnie koło 8 kg ...
jak się obudzi to go zważę bo już dawno tego nie robiłam i napiszę ...
a powiedz jak kuchnia Ci się sprawuje?
pytam bo wiele krytyki słyszę o meblach Ikei
Na razie nie zauważyłam, żeby się z nią coś działo. Jest taka, jak na początku, a już chyba 2 lata stoi. No może umyć by się ją przydało, bo Tami ją kopie jak wskakuje :-)
wiadomo ... każda firma chwali swoje produkty ... jak był u mnie stolarz aby dociąć blaty to wręcz był obrażony, że nie robiłam mebli u niego ... i wszystkie szafki mi otwierał, sprawdzał co mają, jak chodzą prowadnice, zawiasy itp ... zamiast zająć się blatem ... <lol> <lol> <lol>
My też składaliśmy sobie sami i wszystko skręcaliśmy, a blat to też u stolarza na miarę był robiony.
Ale fajny gościu, zrobił szybko, dokładnie, nawet przy oknie bezbarwnym silikonem uszczelnił, zlew zamontował, nie komentował nic, że mamy meble z Ikei.
Sonia pisze:My też składaliśmy sobie sami i wszystko skręcaliśmy, a blat to też u stolarza na miarę był robiony.
Ale fajny gościu, zrobił szybko, dokładnie, nawet przy oknie bezbarwnym silikonem uszczelnił, zlew zamontował, nie komentował nic, że mamy meble z Ikei.
gość na poziomie :-)
u nas kociska wylegują się na stole w kuchni i póki co na blaty nie wskakują ... tylko na początku Izarka wskakiwała i badała teren ... Bronuś bez szans ... nie wskoczy ... a przynajmniej wychodzi z założenia że się nie opłaca ... <lol>
ale od wskakiwania na stół nie mogę ich odzwyczaić ... dobry punkt obserwacyjny i do tego przy oknie ... <mrgreen>
margita, ja też mam kuchnię z Ikea i jestem bardzo zadowolona, po 3 latach użytkowania wszystko jest ok :-)
Twoja wygląda bardzo pięknie <mrgreen> niech Ci się jak najprzyjemniej w niej gotuje.