Strona 385 z 419

Re: Kaya & Tyson

: 11 sty 2019, 19:36
autor: elwiska3
Jak się miewa zakłaczony chłopak ?

Re: Kaya & Tyson

: 11 sty 2019, 22:23
autor: Mago
:kotek: i jak zdrowie chłopaka?

Re: Kaya & Tyson

: 11 sty 2019, 22:25
autor: Kasik
Myślałam, że lepiej, ale przed chwilą znowu próbował zwracać bez rezultatu :((((

Re: Kaya & Tyson

: 11 sty 2019, 23:04
autor: ozon
Długo się biedulek męczy :(((( Z całej siły, żeby szybko było dobrze :kciuki:

Re: Kaya & Tyson

: 15 sty 2019, 20:58
autor: ozon
Jak się człowiek nie zapyta, to mu z własnej woli nic nie powiedzą :roll: :)

Jak nasz przystojniaczek? Mam nadzieję, że lepiej :kotek:

Re: Kaya & Tyson

: 15 sty 2019, 21:54
autor: Audrey
Kasiu, jak się miewa Tysonek?
Wiem, co przezywasz. My przechodziliśmy to dwa razy. Po razie z każdym.

Re: Kaya & Tyson

: 15 sty 2019, 23:58
autor: Kasik
Dziewczyny kochane :serce: :kiss:

Samopoczucie Tysonka jest OK do momentu kiedy nie próbuje zwrócić, zdarza się póki co raz dziennie, dalej nic nie umie z siebie wyrzucić. Na nieszczęście on z tych zatwardzeniowych, więc nie wiem kto się bardziej spina jak wchodzi do kuwety, ale chyba ja. Kupa co 1,5-2 dni, na niego to tak w miarę. W kupie są kłaki, część twarda jak kamień, codziennie strzykawka pasty, dokupilam fontannę żeby więcej pił i zupki Schesira, których nawet nie chce powąchac :devil: Trochę z pewnością pomogły zastrzyki, teraz już tych jelit tak nie słychać na zewnątrz. Oby już było tylko lepiej :kotek:

Re: Kaya & Tyson

: 16 sty 2019, 08:53
autor: ozon
Kasik pisze: 15 sty 2019, 23:58 Oby już było tylko lepiej :kotek:
Oby! :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:

Re: Kaya & Tyson

: 16 sty 2019, 21:50
autor: Mago
Kasiu, może poszukaj u weta tego preparatu (ja u swojego weta kupuję go za 40zł dla Gato):
http://www.vetfood.pl/produkt/zwierzeta ... i-hairball

Czy Tyson ma ulubione mokre jedzenie? Dosyp mu pełną miarkę (łyżeczka jest w środku), dolej wody i dobrze wymieszaj. Ile wody dolać to sama ocenisz. Jak nie lubi zbyt papkowatego jedzenia to wmieszaj bez dolewania wody, ewentualnie z minimalną ilością a później uzupełnij brak wody podając ją kotu strzykawką.
Jeżeli nie lubi mokrego to rozrób miarkę z wodą przegotowaną i strzykawką podaj do pysia. Im więcej wody tym lepiej.
U mnie oba koty dobrze reagują na ten preparat, w sensie, że nie protestują że coś domieszałam. Sam preparat pachnie przyjemnie. Jest skuteczny.
W tym wszystkim, żeby włókna zadziałały bardzo istotna jest woda. Te włókna "puchną" po zmieszaniu z wodą.
Posypywania suchej karmy nie polecam choć producent deklaruje i taką formę podania.

Trzymam kciuki za ustabilizowanie sytuacji.

Re: Kaya & Tyson

: 16 sty 2019, 22:53
autor: BabaJaga
Ja w takich ostrych przypadkach zakłaczenia podaję Colon C (do nabycia w aptekach). Najpierw jednak jedną łyżeczkę od herbaty Colonu C wymieszam z ok. 0,5 szklanki ciepłej wody i zostawiam na kilka minut, aby się z tego zrobiła galaretka. Jest ona kompletnie bezsmakowa i bezzapachowa. Następnie do ulubionego mokrego jedzonka dodaje 2-3 łyżeczki tego specyfiku. Taką miszkulancję nasze koty bardzo chętnie wciągają. Za jakiś czas, nieraz na drugi dzień, w kuwecie pojawia się "wytęskniony" prezent. :-D

Wiosną, gdy kocie kłaki lecą na potęgę, podaję taką galaretkę zapobiegawczo raz na tydzień. Bardzo polecam, zwłaszcza w przypadkach, gdy kłaki są już trudne do zwymiotowania. Specyfik ten daje poślizg (dzięki galaretowatej konsystencji) oraz ułatwia wypróżnianie (wzmaga perystaltykę jelit dzięki rodzajowi błonnika - zawieszonym w tej galaretce łuskom nasion babki płesznik).