Strona 387 z 723

Re: Ich troje

: 21 sie 2014, 12:56
autor: Betuś
Dzielna Lulu :kotek:
Becia ja też marze o jakims kwiatku e domu. Tylko bazylię mam na ten moment.

Re: Ich troje

: 21 sie 2014, 21:46
autor: ozon
U mnie się ostał jeden storczyk... a i jego Tajga od czasu do czasu usiłuje znokautować. Ale ten papirus... kuszący <gwiżdże> I TŻ by się ucieszył z nowego kwiatka w domu <gwiżdże>

A co do wymiotowania - Tajga całkiem niedawno wcinała trawkę bardzo chętnie i często, nie wymiotowała przy tym ani razu, być może nic jej nie zalegało, to i nie było powodu, tak to sobie na chłopski rozum tłumaczyłam <oops>

Lulutku, biedulko Ty dzielna :kotek:

Re: Ich troje

: 22 sie 2014, 06:31
autor: Audrey
Dzielna Luleńka. <serce> <serce> :kotek: :kotek:
Oby zatoki już się nie zapchały. <ok> <ok>

Re: Ich troje

: 22 sie 2014, 08:24
autor: MoniQ
Beciu, dzisiaj śniły mi się Twoje koty :)
To był fajny sen :)

<zakochana>

Re: Ich troje

: 22 sie 2014, 08:27
autor: Sonia
Dzielna koteczka :kotek:

Re: Ich troje

: 22 sie 2014, 08:32
autor: Becia
MoniQ pisze:Beciu, dzisiaj śniły mi się Twoje koty :)
To był fajny sen :)

<zakochana>
:kiss:

Re: Ich troje

: 22 sie 2014, 10:54
autor: maga
Beciu, będziesz musiała uważać na małą. Bo niektóre koty maja skłonność do właśnie dużej wydzieliny w zatokach i trza to sprawdzać co jakiś czas. U mnie tak ma Hanka i przy szczepieniu czy innych wizytach zawsze sprawdzamy czy czegoś tam nie ma.

Re: Ich troje

: 22 sie 2014, 11:02
autor: Fusiu
Jeju, a jak to się objawia? Czy "na oko" można ocenić,że te zatoki są zatkane? :hidden:

Już któryś raz z rzędu o tym czytam, i nie wiem czy potrafiłabym dostrzec,że coś jest nie tak..

Re: Ich troje

: 22 sie 2014, 11:07
autor: Yolla
bardzo smaczne fotki z papirusem <mrgreen>
głaski dla dzielnego Lulutka :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Ich troje

: 22 sie 2014, 13:04
autor: Becia
Fusiu pisze:Jeju, a jak to się objawia? Czy "na oko" można ocenić,że te zatoki są zatkane? :hidden:

Już któryś raz z rzędu o tym czytam, i nie wiem czy potrafiłabym dostrzec,że coś jest nie tak..
Asiu, Lulu pocierała tyłeczkiem o podłogę. Poza tym nic się nie działo.
maga pisze:Beciu, będziesz musiała uważać na małą. Bo niektóre koty maja skłonność do właśnie dużej wydzieliny w zatokach i trza to sprawdzać co jakiś czas. U mnie tak ma Hanka i przy szczepieniu czy innych wizytach zawsze sprawdzamy czy czegoś tam nie ma.
Magda, będę czujna. Jak wiem, że to może wracać, to będę bardziej pilnowała tyłeczka Lulu :-)