Ale się tu zakurzyło!
Dawno nie pisałam żadnych wieści o Gustawku... Miałam bardzo dużo zajęć i zaniedbałam trochę wizyty na forum, teraz staram się nadrobić :-) I mam nadzieję, że częściej będę mogła się udzielać.
Kocik ma miesięczne wakacje u kolegi Williego. Już się za nim tak stęskniłam, chociaż odwiedzałam go regularnie! Ale niestety, od początku wakacji w moim mieszkaniu jest remont... Myślałam, że będzie dobrze i Gucik sobie poradzi, ale to dla niego chyba zbyt duży stres. A w momencie kiedy wszedł do świeżo wylanej podłogi w przedpokoju, postanowiliśmy go zawieźć do kolegi.
I efekt jest taki, że mamy problem..

Bo kotki się tak polubiły, że trudno je rozdzielić. Więc aktualnie jestem zazdrosna, Willson zabrał mi maluszka... Ale bez gadania, w przyszłym tygodniu Gustawek wraca do domu <serce>
Mamy też za sobą pierwszą kąpiel! Kupiłam szampon Iv San Bernard cytrynowy i było pranie

Weszłam z kotkiem pod prysznic i... nawet obyło się bez drapania !:) Ale później cięzko mi było patrzeć na takiego (jak to moja mama ujęła) mokrego szczurka... Potem za to został pachnącym szczurkiem

Ostatnio stał się bardzo przymilny, przychodzi, ociera się o nogi, mruczy <zakochana> Jeszcze nigdy nie okazywał tylu uczuć i bardzo mnie to cieszy:)
Do końca przyszłego tygodnia postaram się wrzucić jakieś fotki :-)