Strona 40 z 138

Re: Mój liliowy skarb

: 09 sie 2016, 16:14
autor: aurora80
Pierwsza rzecz, którą zrobiłam po otrzymaniu tego mmsa to telefon do męża z pytaniem czy kot oby żyw. Gdyby nie to, że Marcel śpi ponoć w innym pokoju to podejrzewałabym, że ta pozycja miała mu ułatwić obserwację maluszka ale przegrał sam ze sobą <lol>

Re: Mój liliowy skarb

: 09 sie 2016, 18:53
autor: fado123
musiał być mocno zmęczony że w takiej pozycji usnął <lol> słodko wygląda <zakochana>

Re: Mój liliowy skarb

: 09 sie 2016, 21:30
autor: Neta
Wylany Bulinek... <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Mój liliowy skarb

: 09 sie 2016, 21:40
autor: Kamila
może Buliś tak się skrycie nad Marcelkiem rozpływa <lol>

Re: Mój liliowy skarb

: 10 sie 2016, 08:24
autor: yamaha
:haha: :haha: :haha: Ale poza :ok:

:kotek: :kotek:

Re: Mój liliowy skarb

: 10 sie 2016, 08:38
autor: Kasik
Pięknie się Bulik wylał z legowiska <lol> <lol> <lol> <serce>

Jak się ma sytuacja po kolejnym dniu? :kotek: :kotek: I jak się czuje Bulik?

Re: Mój liliowy skarb

: 10 sie 2016, 09:53
autor: aurora80
Bulik czuje się lepiej <serce> Dzisiaj ma jeszcze zastrzyk ale po epizodach żołądkowych pozostało jedynie pragnienie puszeczki, której nie dostawał przez ostatnie dni... Wiadomo ten weterynaryjny mus to nie filecik Moonlighta <mrgreen> A co do chłopaków to jest znacznie lepiej... Właśnie mąż dzwonił i mówił, że się łapkują w pudełku <serce>

Re: Mój liliowy skarb

: 10 sie 2016, 10:07
autor: elsa
Cudne wieści Bulinkowo-Marcelkowe! <serce>

Czyli bawią się razem? <zakochana> Bo łapkowanie to mi się z łapoczynami kojarzy <oops>

Kochany ragdollkowy Bulinek zawodowo wylewa się z posłanka <zakochana>

Czy będą jakieś nowe foteczki chłopaków? <mrgreen>

Re: Mój liliowy skarb

: 10 sie 2016, 10:12
autor: aurora80
Tak Elsa, łapkowanie to zabawa a nie łapoczyny. To pierwszy raz kiedy się razem bawią więc jestem over the moon. Fotki wrzucę w czasie lunchu <mrgreen>

Re: Mój liliowy skarb

: 10 sie 2016, 10:15
autor: elsa
Bosko :radocha: :radocha: :radocha:

Cieszę się na to wszystko ogromnie i nie mogę się doczekać, aż Ci w brzuchu zacznie burczeć <mrgreen>