Strona 5 z 24
: 12 gru 2008, 22:03
autor: olska
Z tym jedzeniem, to masz rację - dostał Animondę (bo tylko to jadł Dexter) a w hodowli tego nie jadł - i pewnie dlatego

Ale już jest dobrze i od dziś testujemy inne "mokre" karmy. Sprawdzimy co jest mniam a co be
a to usypianie na siedząco...hmmm obserwuj
Obserwuję - nic innego nie robię - i jest to dość mile zajęcie <rotfl>
: 12 gru 2008, 22:04
autor: olska
I jeszcze "świeże" zdjęcie

: 12 gru 2008, 22:10
autor: Gonab
: 12 gru 2008, 22:15
autor: olska
Ja już więcej nie chcę - takie obrazki to miód na moje serce <lol> Teraz jest naprawdę ok <tańczy>
Oczywiście dziękuję za wsparcie <pokłon>
: 12 gru 2008, 22:23
autor: Gonab
Nie ma za co, ja naprawdę cieszę sie Twoim szczęściem, wiem co to jest dokocenie i wiem co to jest mieć wymarzonego ukochanego kota u siebie <serce> <serce> <serce>
Tyle ze ja już nie mam trzech rąk, a muszę swoją miłość obdzielić na trzy, na szczęscie Zoyka jest "nierączkowa" i mogę się poświęcić chłopakom <serce> , a oni potrzebują, oj potrzebują...
: 12 gru 2008, 22:26
autor: olska
U mnie chłopaki się uzupełniają - Dexter mizianie bardzo sporadycznie, za to Bono jak na razie może cały czas

Może mu tak zostanie <roll>
: 12 gru 2008, 22:29
autor: Gonab
Miziajcie ich oboje z mężem, tak jak pisałam wcześniej a obaj będą sie czuli ważni i będzie ok - trzymam kciuki, choć już nie ma za co <lol> bo jest dobrze 8-)
: 12 gru 2008, 23:53
autor: Ania i Krzyś
Dobrze, że wszystko się tak ułożyło
Widzisz?! To było pewne, ze się dgadają.
: 13 gru 2008, 09:14
autor: Mago
Aż miło popatrzeć na chłopaków, przegadali co mieli przegadać i teraz pracują nad wzmocnieniem przyjaźni <ok>
: 15 gru 2008, 00:32
autor: Mały Lew
Cudni obaj! Miziaj ile możesz
