Mnie po prostu brak słów
TAKI WASZ ODZEW dla mnie TO SZOK
Mój mały szkrab ma tylu cudownych przyjaciół :-) jeszcze raz bardzo Wam wszystkim i każdemu z osobna dziękuje.
Mnie od wczoraj wręcz lżej się oddycha , wynik serduszka Kolorusia dający nadzieję to raz ale tyle kochanych serduszek wokół nas.
Samotność jest straszna, ostatnio musiałam pocieszać córkę , mąż przestał sie już w ogóle odzywać ( on przeżywa wszystko w środku) ,a ja łykałam łzy do srodka albo beczałam w nocy.
I cały czas sama z najgorszymi myslami.
A teraz mam WAS
Koloruś od zeszłego wtorku łyka Azodyl na nerki i wydaje sie nam ,że zaczyna sie lepiej czuć , bo znowu rozrabia w nocy <lol>
Jak rano wchodzę do przedpokoju i widzę wystawiony z pokoju Pauliny pałac Kolorka , kalendarze pozdejmowane ze ścian <lol> to już wiem były nocne szaleństwa ale wolę to niż cisze i strach o niego.
Teraz postaram sie łobuziaka porządnie obfocić ( nie jest to wprawdzie moja specjalność ale...)
musimy pokazać wszystkim naszym przyjaciołom jak teraz wygladamy :-)
Sunie naszą tez przedstawimy.
A teraz bardzo proszę wymiziajcie

od nas wszystkie koteczki i kocurki które mieszkają z Wami, w podpisach i jako avatarki takie piękności sie prezentują ,ze aż serce sie smieje do nich, mam nadzieję ,ze psiaczki też gdzieś mieszkają to tu poproszę cieplutkie głaski

.
Wszystkim kochanym czterołapcom ja życzę zdrówka i tony miłości od ich właścicieli ,a na tyle co Was poznałam maja jej zapewne nadmiar :-)
To teraz ja pomału zaczne poznawać to cudowne miejsce i Waszych milusińskich
<serce> <serce> <serce>