Ale fajnie <tańczy> Też dołączam się do gratulacji!
I zazdroszczę dokocenia. "Przez Was wszystkich" czuję coraz większą potrzebę towarzysza dla mojego Tośka i nie mogę znieść tego, że póki co nie mogę.
Ale będę z chęcią napawać się zdjęciami relacjami z Waszych kocich przygód. Pozdrowionka!
kotku pisze:Ale fajnie <tańczy> Też dołączam się do gratulacji!
I zazdroszczę dokocenia. "Przez Was wszystkich" czuję coraz większą potrzebę towarzysza dla mojego Tośka i nie mogę znieść tego, że póki co nie mogę.
Ale będę z chęcią napawać się zdjęciami relacjami z Waszych kocich przygód. Pozdrowionka!
Jak tylko będziesz miała możliwość to się nie zastanawiaj. Tyle samo kłopotu, a dwa razy wiecej radochy ))
Doprawdy King nie mógł dostać lepszego imienia ) To wszystko tłumaczy. Zrobił się z niego księciulo któremu nawet kojec trzeba przygotowac co noc inaczej nie da spać. Zresztą popatrzcie na fotki )
Jak widać z Arią już się dogadują szorstkie buziaki to u nich codzienność no ale po mordzie też czasami sobie muszą dać )
Och <serce> Kocham Kinga od zawsze <mrgreen> Cud to jest kot po prostu, dlaczego ja myślałam że Kasia go z hodowli nie wypuści? Dlaczego wypuściła? I nic nie powiedziała? Ja bym wzięła go przecież <diabeł> No ale dobra. Niech będzie <mrgreen> Będę sobie zdjęcia oglądać