Strona 5 z 6

Re: churchill i koko

: 05 lut 2013, 11:18
autor: Fili_B
:mdleje:

piękna!! ale wyrosła :) i super zdjęcia = koty + dzieci - uwielbiam takie, a nie większość ludzi ma jakieś dziwne <wsciekly> przekonania, że kot przy dziecku zmienia się w tygrysa <diabeł>

Re: churchill i koko

: 05 lut 2013, 11:43
autor: Sonia
Śliczna koteńka, jak ładnie wyrosła :kotek:

Re: churchill i koko

: 05 lut 2013, 11:54
autor: Agnes
Łaciatka <serce> jaka piękna i jaka już duża :kotek:

Re: churchill i koko

: 05 lut 2013, 15:57
autor: asiek
Jaka piękna i duża <shock>

Re: churchill i koko

: 05 lut 2013, 16:29
autor: Bartolka
Widać, że o dziewczynkę dbacie :-) Koko bardzo się zaokrągliła i ma super grubaśne łapki <zakochana> A czy ja dobrze widzę, że ma baboczki pod noskiem? Jeśli tak, można jej podawać coś na odporność (Scanomune, Imunnodol) i preparat z L-lizyną :-)
Bardzo mi się podoba dziewczynka <zakochana> :kotek: A jak relacja między Koko i Churchillem?

Re: churchill i koko

: 05 lut 2013, 16:45
autor: darknesseve
Bartolka pisze:Widać, że o dziewczynkę dbacie :-) Koko bardzo się zaokrągliła i ma super grubaśne łapki <zakochana> A czy ja dobrze widzę, że ma baboczki pod noskiem? Jeśli tak, można jej podawać coś na odporność (Scanomune, Imunnodol) i preparat z L-lizyną :-)
Bardzo mi się podoba dziewczynka <zakochana> :kotek: A jak relacja między Koko i Churchillem?
Początki relacji były trudne, głównie ze względu na różnicę wagi i wielkości - zabawa z Churchillem kończyła się przygnieceniem Koko i rozpaczliwym miaukoleniem, teraz Koko już sobie nie pozwala i potrafi Churchillowi pogonić kota, albo ugryźć go w ogon i schować się za rogiem w oczekiwaniu na reakcję. W ciągu dnia nie spoufalają się za bardzo, chociaż lubią jeść z jednej miski, ale za to w nocy ....... przyłapaliśmy Churchilla jak wylizywał głowę śpiącej Koko, przy jej zadowolonym mruczeniu.

Baboczki jej się zdarzają, bo jest kotem mocno wąchającym wszystko i lubi wciągnąć kurz, żwirek, karmę a potem kichanie na całego. Kataru nie ma , ale nie wiemy czy nie zrobić jakichś badań w kierunku alergii - bo nie ma dnia bez kichnięcia.

okrągła jest bo nie przejdzie koło miski z karmą aby kilku chrupek (PON) nie skubnąć. nawet jak jest najedzona i słyszy że Churchill coś podjada to koniecznie musi pójść sprawdzić co on je i mu część odebrać, wracając skręci jeszcze do miski i kilka chrupek karmy na zapas pochłonie.

Re: churchill i kok

: 05 lut 2013, 17:16
autor: Bartolka
Na wczorajszym pierwszym zamieszczonym zdjęciu, Koko ma baboczki, ale nie wygląda mi to na zabrudzenie od kurzu, czy też z pasji wąchania wszystkiego :-) Moja Lulu jest z tych wszystko wąchających aż komicznie to czasem wygląda :-)
Podałabym kotce preparat z l-lizyną i coś na odporność :-)
A jeśli wyraźnie utożsamiacie kichanie z kurzem, może mieć koteczka uczulenie na alergeny roztoczy kurzu domowego. Choć przyznam, że jest jeszcze bardzo młoda na ujawnienie się atopii.
Najpierw zobaczyłabym czy po poleconych wyżej rzeczach przestanie kichać :-)

Re: churchill i koko

: 05 lut 2013, 18:02
autor: yamaha
Sliczniutka jest <zakochana>
Piekne ma umaszczenie <zakochana>

Re: churchill i koko

: 07 lut 2013, 20:54
autor: Izabela AD
Czy to ta malutka Koko? wow <shock> <shock> <shock> . Jeśli tak to potwierdza się ,ze miłość i wspaniały domek potrafią czynić cuda.... <pokłon> :kwiatek:

Re: churchill i koko

: 07 lut 2013, 21:09
autor: lenka29
Ojejku, Koko była taka malusieńka jak miała 5 m-cy, a potężna tygrysica z niej wyrosła :D