U Casperka wszystko OK :-) Stosujemy się ściśle do zaleceń fachowców, czyli pełna micha suchego do tego codziennie mięsko wołowe lub drobiowe oraz śmietana za którą przepada. Nie muszę chyba wspominać, że kociak jest zagłaskiwany, rozpieszczany i ogólnie robi z nami wszystkimi co chce, gdyż podbił nasze serce na maksa. My zresztą jego <serce> też zdobywamy choć może w trochę wolniejszym tempie. A co mnie bardzo zadziwiło i czego się nie spodziewałam to to, że Casper ma bardzo dobre kontakty z moją córką (3,5 roku). Przyznam się, że uważałam iż ich wspólne relacje będą najtrudniejsze do zbudowania, bo Weronika jako dziecko ruchliwe, hałaśliwe, mało delikatne w obyciu i Casper niedopieszczony kociak, któremu brakowało czułości, bojący się całego otoczenia to dwa bieguny, a tu proszę taka niespodzianka

.
Tak więc czas upływa nam na wspólnych zabawach, pieszczotach i czułościach, a najbardziej wzruszające jest dla mnie, gdy wracam do domu i widzę Caspra który biegnie mi na przywitanie, staje przede mną i robi miau, miau...
Wracając na ziemię i do suchych faktów, dodam jeszcze, że te wszystkie zabiegi nie idą na marne, gdyż Okruszek szybko (tak mi się wydaje) przybiera na wadze a jego zapadnięte boczki pomału się zapełniają.
Dziś rano ważył 1230g, czyli w niecałe 2 tyg 330g.
Codzienne, ważenie
