Strona 5 z 16

Re: Julek :)

: 20 lut 2013, 20:07
autor: Nadialena
Oczywiście Julek jest zaszczepiony. Gdybyśmy wiedzieli o takich szczepionkach 13 lat temu to pewnie nasz pierwszy kot byłby jeszcze z nami a nie za Tęczowym mostem...
Za późno trafiliśmy do wspaniałych kocich lekarzy.

A teraz tutaj na forum tyle informacji, że na pewno nie popełnimy żadnych błędów związanych z posiadaniem kici.

Re: Julek :)

: 24 lut 2013, 21:55
autor: Nadialena
Witajcie :)
Dziś przychodzimy do Was z małą porcją zdjęć Julka :) Dzisiaj nasz kocurek spędził baaardzo leniwy dzień, cały czas spał na parapecie, pewnie jeszcze codzienną dawkę szaleństwa mamy przed sobą (Julek uwielbia ganiać po domu około 24...)

Tak nadzorowałem pracę pani w kuchni :)

Obrazek

Później odwiedziłem młodszą pańcię w jej pokoiku...

Obrazek

Pomogłem jej się nawet uczyć!

Obrazek

Ale nauka okazała się zbyt nudna jak na moje kocie życie... Musiałem się zdrzemnąć - najlepiej na notatkach pańci, ona też już powinna iść spać! :aaa:

Obrazek

Re: Julek :)

: 25 lut 2013, 06:41
autor: Becia
Słodki <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Julek :)

: 25 lut 2013, 08:19
autor: Barlog
Jaki świetny ma puchaty ogonek, słodziaczek intelektualista :-?

Re: Julek :)

: 25 lut 2013, 11:42
autor: Molly
Zdrówka dla julka, kastrujcie go , bo chłop już duży i nie ma co czekać.
A jak jego ucho? takie paskudztwo długo się leczy...
Jak jesteście na forum, to czytać, uczyć się i przekazywać wiedzę dalej, po to ono jest, by pomagać i edukować :)
Wszystkiego dobrego :)

Re: Julek :)

: 25 lut 2013, 17:50
autor: Nadialena
To prawda, że na forum można się dowiedzieć wszystkiego, same cenne informacje.
Teraz już wiemy coraz więcej...

To forum jest jak nałóg. Ciągnie nas tu kilka razy dziennie (nawet w pracy <roll> ) A najbardziej lubimy dział " Pokaż nam swojego kota". Można podziwiać i podziwiać nasze cudeńka :kotek: :kotek: :kotek:

Molly, uszy Julka już w porządku, ale jak sobie przypomnę , że w takim stanie sprzedano kota <wsciekly> Gdybym się mogła dowiedzieć co to za HODOWLA zrobiłabym z tego użytek...

A odnośnie kastracji, to pierwsza połowa marca i Juek będzie po wszystkim. Nasz pierwszy kotek też był wykastrowany i dzielnie zniósł zabieg.

Brysiunie kochane - :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Julek :)

: 25 lut 2013, 17:58
autor: Molly
z chłopakami lżej przy kastracji, choć myślę, że dla właściciela bez znaczenia, bo zawsze przeżywa. Mój TŻ od czwartku kiedy była sterylka naszej panny dzwonił do weta 3 razy a dziś był na kontroli.
Fajnie, że już wszystko przygotowane. Co do pseudohodowli, myślę, że ta julkowa i tak nigdzie nie jest zarejestrowana, domyślam się, że kotek nie ma rodowodu (ma?? ) a taką trudno znaleźć i jakoś wyciągnąć od oszustów konsekwencje.
jedyne co to mówić ludziom powtarzać, przestrzegać, żeby nie nakręcali handlu takim bandytom.

Re: Julek :)

: 25 lut 2013, 18:19
autor: Nadialena
Nasz Juluś nie ma rodowodu...nigdy nie myśleliśmy o kocie z rodowodem. Po stracie Baltiego po prostu pojawił się Julek. I jest. Kochamy go tak jak Baltiego.

Zgadzam się co do pseudohodowli, zwykły bandytyzm <wsciekly>
Szkoda, że nie wiem co to za HODOWLA <wsciekly> <wsciekly> <wsciekly> <wsciekly> Podobno okolice Piaseczna , tylko tyle wiem.

Re: Julek :)

: 26 lut 2013, 13:00
autor: ania1978
Teraz najważniejsze by Juluś dobrze się rozwijał i był zdrowiutki <zakochana> Kochany koteczek :kotek:

Re: Julek :)

: 26 lut 2013, 13:16
autor: Molly
Wiadomo, że w posiadaniu kociego przyjaciela nie chodzi o papiery, tylko jak już pewnie wiecie, ktoś Wam próbował (i udało mu się ), wcisnąć kota twierdząc, że z hodowli, że pewnie rasowy, że brytek i takie tam.... rodowód to nic innego jak świadectwo o rodzinie kota, żadne tam mecyje, nie jest nawet drogi. Po prostu uczciwy hodowca sprzedaje koty z rodowodem. I nie jest to kwestia zblazowania tych co je kupują tylko taki gwarant dla nowych przyjaciół kota:)

dobrze, że to Wasze kocisko zdrowe i w bezpiecznym domku i niech mu się wiedzie, wiedzie i wiedzie :)