Strona 5 z 145
: 18 lis 2009, 17:27
autor: Duduś
GRATULUJEMY
Kociaste cudne <serce>
Agathea ja również przyłączę się do protestu jak przerwa , jaki przesyt jeszcze, jeszcze

: 18 lis 2009, 17:51
autor: Mały Lew
Ale cukiereczek rozkoszny. Super, że koty się szybko dogadują. Z rozstaniem na 8h to jest tak, że my ludzie bardzo tęsknimy i chyba bardziej przeżywamy niż kociaste. Ja teraz jestem w domu, ale widzę, że w dzień to przesypiają spokojnie te 8h (zwłaszcza takie dzieciory jak GURU) kiedy normalny ludź jest w pracy. Będzie dobrze, poza tym weekend już tuż-tuż.
Głaski dla towarzystwa i absolutnie się nie powstrzymuj przed wstawianiem zdjęć jeśli tylko masz ku temu okazje.
: 18 lis 2009, 22:25
autor: Mago
Bardzo ładne zdjęcia Dorotko :-)
Niesamowite, jak Guru błyskawicznie się zaaklimatyzował. Widać, że jest u siebie :-)
: 18 lis 2009, 22:44
autor: Ula
Hmmm <zakochana> .....
: 19 lis 2009, 08:46
autor: olska
Cuda <zakochana> Taka szybka aklimatyzacja i zgoda to naprawdę wspaniałe <klaszcze>
Ja też się przyłączam to protestu przeciw "przesytowi" - to nie możliwe Czekamy na

: 19 lis 2009, 14:49
autor: agnieszkaalex
I ja też, zdjęc jak najwięcej proszę zwłaszcza takich ja to z miną co by tu zbroić

: 19 lis 2009, 21:35
autor: Ula
Dorota,jak sprawiły się kociaste?
: 19 lis 2009, 23:11
autor: Dorota
Dzisiaj przeszliśmy chrzest bojowy, przede wszystkim musieliśmy wstać o wiele wcześniej
Guruś jeszcze w

zjadł troszkę chrupek , potem oczywiście śniadanko razem z Enyą (Ona też przestawiona bo zjada teraz po pół porcji mokrego 2 razy dziennie ).
Troszkę zabawy i roztanie

Poprosiłam tylko sąsiadkę o inspekcję moich futerek. Po powrocie w do domu była cisza i spokój , Enya spała na swojej podusi a Guru w drugim pokoju nie wiem dokładnie gdzie bo się wystraszyłam, że nie ma go w zasięgu mojego wzroku <strach> . Dopiero jak się odezwałam to wygłodniały z rozdartym pycholkiem szybciutko przybiegł .Koleżanka tj sąsiadka stwierdziła , że Guruś był jakby wystraszony <strach> . Niebardzo w to wierzę gdyż kotki nie są agresywne wobec siebie. Enya obwąchuje Gurusia, chodzi za nim , leżą koło siebie wyciągnięte na dywanie. Myślę, że gdyby dziewczynka go mocno karciła to Maluch nie przymilał się do niej a wręcz przeciwnie, szybko zmykał.
Najszczęśliwsze kociaste są wówczas jak siedzę z nimi w domu i coś tam razem wymyślamy. Guruś wariuje a Enya dostaje małpiego rozumu i po nim powtarza <lol> <lol>
żeby jeszcze tego mymłona się pozbyć , <diabeł> Rudasek tak ładnie zjada, pysio do chrupek szeroko otwiera , łaputką w miseczce miesza ale musi mieć pomoc.
Jestem optymistką i wierzę, że wkrótce z tego wyrośnie

: 19 lis 2009, 23:15
autor: cruk
Moze "wystraszony", bo Pancia zniknela pelnoetatowo z pola widzenia, a w sumie dookola tyle nowego :-) <hm>
: 20 lis 2009, 08:22
autor: Agathea
Zdjęcie w umywalce cudne <mrgreen> ja nie wiem co te koty widzą w tych umywalkach, przecież twardo i zimno <?> Mój rudy tak samo siedzi w umywalce, tylko taki gruby że się wylewa
